KrajZadłużanie na żądanie

Zadłużanie na żądanie

Pieniądze
Pieniądze / Źródło: pixabay.com/e-gabi
Dodano 39
Obecne tempo zadłużania Polski – choć i tak już ostro podkręcone, bo rząd robi w tej sprawie, „co tylko się da, a może i więcej” – wciąż przez sporą część miłośników topienia kraju w długach uznawane jest za zdecydowanie zbyt powolne.

Dlatego w sprawie pilnej potrzeby jego przyspieszenia powstał niedawno list otwarty, podpisany przez „ekonomistów młodego pokolenia”, w liczbie ponad 20.

Otóż „ekonomiści młodego pokolenia” są zdania, że Polska, czyli polscy podatnicy – obecni i przyszli – poradziliby sobie z dużo większym zadłużeniem niż to zapisane w Konstytucji RP jako dopuszczalne – 60 proc. PKB, i poziom ten szacują na 78 proc. PKB, co byłoby zbieżne ze średnią unijną z 2019 r.

Czytaj także:
"Polska będzie jednym z największych beneficjentów budżetu UE"
Czytaj także:
Mosbacher: Krytyka pod adresem Polski jest przesadzona

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 30/2020
Więcej możesz przeczytać w 30/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 39
  • Banda kretynów :[[ IP
    Jeśli jakaś banda popaprańców zechce kasować limit to wyjdę na ulicę.

    To jedyne co nas chroni przed socjalistycznym debilizmem i jego efektami typu PRL, Argentyna, Grecja itd.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • to tyle IP
      Dług publiczny w ostatnich 5 latach spadł.
      Dodaj odpowiedź 7 12
        Odpowiedzi: 2
      • Były PiS-owiec, ale wyszedłem z tego IP
        Powiem szczerze, że ja mam to już w nosie. Kilka lat produkowania się na różnych forach oraz w realu nie przynoszą żadnego skutku. Wręcz przeciwnie, naród został tak pseudoekonomicznie ogłupiony, że często to mnie próbuje przekonywać, pomimo że to o czym mówię i piszę to oczywistość opisana na pierszwych kilkunastu stronach każdej książki do ekonomii. To naprawdę nie jest wiedza tajemna, ale obecne ogłupienie jest niestety większe i silniejsze niż rozum. Dlatego dałem sobie już spokój i po prostu zacząłem myśleć o sobie. Wszystkie oszczędności wypłaciłem z banku i wymieniłem na euro i dolary. Z comiesięcznych pensji mojej i żony jeśli coś zaoszczędzimy to też wszystko idzie w waluty. Trzeba się bronić samemu na ile można, skoro reszta tego kraju chce iść na dno to niech idzie. Nie będzie mi ich szkoda, dostaną szybszą lekcję ekonomii niż za Balcerowicza.
        Dodaj odpowiedź 50 5
          Odpowiedzi: 0
        • mr.off IP
          "Ekonomiści młodego pokolenia" typu Petru niech się zabiorą do nauki
          Dodaj odpowiedź 8 3
            Odpowiedzi: 0
          • As12s IP
            Szacuje się, że Polska za kilkanaście miesięcy osiągnie próg zadłużenia 60% PKB, czyli dojdzie do progu bezpieczeństwa, którego nie może przekroczyć. Co za tym idzie trzeba będzie układać zrównoważony budżet czyli wydatki mają się równać dochodom budżetowym.
            Tym samym skończą się pieniądze na rozdawnictwo albo zostaną radykalnie podniesie podatki dla jednej grupy, by dalej rozdawać pieniądze innej grupie Polaków.
            Dodaj odpowiedź 18 9
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także