Kilka miesięcy temu rozpoczęło się śledztwo Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, dotyczące procedury wydawania pozwoleń na broń przez policjantów z Łodzi. W jednym z wątków śledztwa badano sprawę zdawania, wymaganych przez prawo egzaminów, przez Grabarczyka, który starał się o zgodę na posiadanie broni. Okazało się jednak, że przepisy naruszyli policjanci, chodzi między innymi o poświadczenie nieprawdy.
Sprawa pozwolenia na broń dla Grabarczyka została wyłączona do odrębnego postępowania i ostatecznie umorzona. Polityk Platformy miał być nieświadomy tego, że policjanci łamią prawo, by mógł on szybko uzyskać pozwolenie na posiadanie broni.
Sami funkcjonariusze staną jednak przed Sądem Rejonowym w Łodzi. Pierwszą rozprawę zaplanowano 23 listopada. Grabarczyk ma jako świadek stanąć przed sądem wiosną przyszłego roku.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
