KrajSaryusz-Wolski: Możemy powiedzieć Unii: weto

Saryusz-Wolski: Możemy powiedzieć Unii: weto

Jacek Saryusz-Wolski
Jacek Saryusz-Wolski / Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Dodano 131
Z Jackiem Saryuszem-Wolskim, europosłem PiS rozmawia Maciej Pieczyński.

Maciej Pieczyński: Niemiecka prezydencja chce uzależnić wypłatę funduszy unijnych od przestrzegania zasad praworządności. A przecież postanowienia lipcowego szczytu UE miały nas uchronić przed tego typu mechanizmami. Czy to oznacza, że odniesione wówczas zwycięstwo negocjacyjne premiera Mateusza Morawieckiego okazało się jednak zwycięstwem pyrrusowym?

Jacek Saryusz-Wolski: Bynajmniej. Artykuł 23 postanowień lipcowego szczytu mówi o wprowadzeniu warunkowości dla ochrony koronabudżetu. Kropka. W pierwszej wersji projektu rozporządzenia Komisji Europejskiej z 2018 r. jest mowa o „ogólnych brakach w odniesieniu do rządów prawa”. W treści propozycji niemieckiej prezydencji pojawia się zapis o „naruszeniach zasad rządów prawa”. Żadnego z tych określeń nie znajdzie się w art. 23 konkluzji lipcowego szczytu. Nieprzypadkowo obie te formuły dotyczące praworządności brzmią bardzo podobnie. Wynika stąd jasno, że niemiecka prezydencja próbuje przeforsować kosmetycznie zmodyfikowaną wersję projektu rozporządzenia Komisji Europejskiej z 2018 r. o innym tytule niż obecna propozycja. Takie rozwiązanie nie ma nic wspólnego z ustaleniami, które zapadły w lipcu. Na tym polega problem. Projekt jest prawniczo źle napisy. Zastosowana w nim została niedopuszczalna prawnie nieostra terminologia – użyto w nim bowiem pojęć, których językiem prawa nie da się zdefiniować. Proponowane założenia są tak mało konkretne i szerokie, że mogą skutkować nieograniczoną wprost dowolnością interpretacji. Bardzo łatwo można byłoby zastosować je w złej wierze, w sposób wymierzony przeciwko politycznym przeciwnikom. Wprowadzenie tej propozycji w życie mogłoby przynieść bardzo rujnujące konsekwencje finansowe dla państwa oskarżonego o, trudno definiowalne, naruszenie zasad rządów prawa, tym samym stając się instrumentem politycznej presji i zwalczania nielubianych rządów.

Czytaj także:
Dialog i głodzenie

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 41/2020
Więcej możesz przeczytać w 41/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 131
  • HenryHarry IP
    Z tego wynika że tylko nieprzejednane stanowisko ma rację bytu. I tak powinna postępować Polska !!!!!
    Dodaj odpowiedź 17 2
      Odpowiedzi: 0
    • Janusz IP
      Jak wszystko przepuścicie a Unia groszem nie sypnie to nie będzie żadnego "nie". Komusze kozaczenie i prężenie muskułów kosztem podatnika kończy się gdy przychodzi rachunek. Unia wymogła byście się podporządkowali i zamknęli cześć polskiej gospodarki to posłusznie tak zrobiliście i jeszcze sami tłumiliście opór tubylców.
      Dodaj odpowiedź 6 8
        Odpowiedzi: 0
      • Darmozjad jakich mało, veto to se możesz w d.. IP
        Saryuszem-Wolsk wrzód na d pisu
        Dodaj odpowiedź 7 23
          Odpowiedzi: 0
        • Europejczyk IP
          Wasze weto znaczy dla Uni tyle co głos LGBT w Kraśniku.
          Unia powinna przestać się patyczkować: wstrzymać wypłatę środków, zarządzać spłaty wszystkich pożyczek, wprowadzić embarga na towary z PiSlandi.
          Miesiąc i gospodark Pislandi się wali a PiS jest kolanach
          Dodaj odpowiedź 11 34
            Odpowiedzi: 1
          • anaconda IP
            WYWALIC JUDASZA Z UNII
            Dodaj odpowiedź 9 18
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także