KrajAnna Lewandowska zabrała głos w sprawie protestów

Anna Lewandowska zabrała głos w sprawie protestów

Anna Lewandowska
Anna Lewandowska / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 85
Żona Roberta Lewandowskiego, Anna, oświadczyła, że wspiera kobiety oraz ich prawa, ale nie popiera agresji i rozwiązań siłowych.

"Wiele z Was oczekuję, że ponownie wypowiem się w sprawie obecnego konfliktu, że mocniej i bardziej jednoznacznie zaangażuję się w walkę o prawa kobiet. Rozumiem to. Myślę jednak, że prowadzę tę walkę od lat. Na swój sposób, tak jak potrafię najlepiej" – pisze Lewandowska na swoim profilu na Instagramie.

Odnosi się w ten sposób do protestów, jakie wybuchły po decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej. TK orzekł, że jest ona niezgodna z ustawą zasadniczą.

"Nie uważam, że wszystko wiem najlepiej, bo nie wiem i nie chce zawieść Waszego zaufania. Dlatego nie wypowiadam się na tematy polityczne i choć nie ukrywam swojego przywiązania do wartości chrześcijańskich, to nie nadaję im barw partyjnych, nigdy niczego nie narzucam, nie oceniam i widzę wartość w tym, że potrafimy się różnić i wspierać jednocześnie" – podkreśla Lewandowska.

Dalej tłumaczy, że "są obszary życia, które powinny być rozstrzygane w sumieniach, a wkraczanie polityków w te obszary, jest naruszeniem nie tylko praw kobiet, ale ogólnie praw człowieka".

Czytaj także:
Hołownia do Morawieckiego: Panie premierze, wymiotować się już chce

"Nie wierzę w agresję i rozwiązania siłowe"

"Wierzę w prawo do przeciwstawiania się takim decyzjom, do smutku, do gniewu i do wyrażania tych emocji głośno i wyraźnie. Ale nie wierzę w agresję i rozwiązania siłowe. Nie wierzę, że można skutecznie walczyć o szacunek i wolność dla siebie, nie szanując innych oraz ważnych dla nich wartości" – pisze żona Roberta Lewandowskiego.

Na koniec podkreśla, że zawsze będzie wspierać kobiety oraz ich prawa.

Czytaj także:
Martyna Wojciechowska do protestujących: Zróbmy z Polski drugą Islandię

/ Źródło: Instagram

Czytaj także

 85
  • Czy to ten prawnik co sciga Kucharskiego IP
    napisał ten tekst dla Anny L?

    przypomina troche:
    "W słonecznym cieniu na miękkim kamieniu siedziała młoda staruszka i nic nie mówiąc rzekła ..."
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • kacpi IP
      No i macie swoich bożków...
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • lelek IP
        Lewicowy liberalizm uznaje, że wszystko jest przedmiotem negocjacji, uzgodnień itd. Nie dostrzega, że są rzeczy nienegocjowalne np. płeć, prawo do życia ............wymieniać można by dalej.
        Myślę, że pani Ania - powołująca się na wartości chrześcijańskie o tych pryncypiach zapomniała.
        O tym zapomina również wiele celebrytek ochoczo maszerujących w obronie "praw kobiet", zapominając o jednoczesnym deptaniu prawa do życia.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Obserwator IP
          To wedle tej reguły kazde zabójstwo powinno sie "rozstrzygać w sumieniu"! Jak ktos zgładzi niwegodnego sąsiada, bo mu przeszkadza, to tez " powinien rozsrzygac w sumieniu"!!?? Pani Lewandowskz czegos chyba nie rozumie. Niech obejrzy "Niemy krzyk" czy " Nieplanowane" !!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • BrevickTheShooter IP
            A co p. Aniu z prawami dzieci, ktore stac wylacznie na niemy krzyk???? Kto ujmie sie za tymi , ktorym nie dano prawa do istnienia bo kreatura, ktora je nosila pod sercem zdecydowala sie dziecka pozbyc? Gdzie twoje chrzescijanstwo w tym świetle?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także