Chodzą do pracy chorzy, do lekarza trafiają po tygodniu. Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych bije na alarm

Chodzą do pracy chorzy, do lekarza trafiają po tygodniu. Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych bije na alarm

Dodano: 20
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / JAMES ROSS
Zgłaszają się do mnie pacjenci, którzy mają objawy infekcji od 7 czy nawet 10 dni i przez ten czas chodzą do pracy - alarmuje prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski. Podkreśla, że chorzy często kontaktują się z lekarzem bardzo późno albo wcale.

W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o stwierdzeniu 15 tys. 578 zakażeń koronawirusem i 92 zgonach z powodu COVID-19 lub współistnienia z innymi schorzeniami. W ciągu ostatniej doby wykonano ponad 65 tys. testów. W niedzielę informowano o 17 tys. 171 przypadkach zakażeń (przy 49,9 tys. wykonanych testów), a w sobotę o rekordowych 21 tys. 897 przypadkach (przy ponad 59,7 tys. testów).

Dr Sutkowski zapytany o mniejszą liczbę zanotowanych w poniedziałek zakażeń przy relatywnie dużej liczbie wykonanych testów wyjaśnił, że w weekend testy są zlecane przez lekarzy Nocnej Pomocy Lekarskiej i szpitale. – Wskaźnik z soboty i niedzieli nie mówi o liczbie zleceń wystawionych przez lekarzy rodzinnych, bo oni w te dni nie pracują. Dlatego te skierowania na wymaz są mniej celowane, mniej dokładne i wtedy jest zwykle mniej pacjentów, którzy mają wynik dodatni (na obecność koronawirusa - PAP) – powiedział.

Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych zwrócił uwagę, że dużym problemem jest to, że pacjenci zgłaszają się do lekarzy rodzinnych za późno albo wcale. – Dziś mam np. takie telefony, że pacjent od siedmiu albo dziesięciu dni ma objawy infekcji i chodził przez ten czas do pracy. Pacjenci powinni wiedzieć, że jest pandemia. Jeśli mają objawy, niech siedzą w domu, bo nie wiadomo, czy są to objawy koronawirusa czy paragrypy. Tym bardziej, że nie mieli wykonanego testu na obecność koronawirusa – zaznaczył.

– Jeżeli masz objawy infekcji, siedź w domu, skontaktuj się z lekarzem. Jeśli objawy się przedłużają, jeśli jest coś podejrzanego albo nawet mało podejrzanego, dzwoń do lekarza. Jeśli zleci ci test, to będziesz wiedział, czy masz koronawirusa czy nie – zaapelował do pacjentów.

Zauważył, że po 7 dniach test PCR może już wychodzić ujemny, tymczasem taki pacjent mógł mieć koronawirusa i zakażać.

Czytaj też:
"Nasza cywilizacja, nasze zasady". Pandemia nie zatrzyma Marszu Niepodległości
Czytaj też:
Czarnek zapowiada interwencję na uczelniach. Bodnar: Bezprawna ingerencja w ich autonomię

Źródło: PAP
-
 20
Czytaj także