Marsz Marksa

Dodano: 
Rewolucjoniści interesowali się diabłem
Rewolucjoniści interesowali się diabłem Źródło: fot. adobe stock
Z prof. Paulem Kengorem, autorem książki „Diabeł i Karol Marks” rozmawia Piotr Włoczyk.

PIOTR WŁOCZYK: Czy autor słynnego zdania „religia jest opium ludu” faktycznie w nic nie wierzył? Przywołane w pańskiej książce przykłady mniej znanych „dzieł” Karola Marksa mogą u niektórych czytelników wywoływać dreszcze...

PROF. PAUL KENGOR: Karol Marks został ochrzczony w wieku pięciu lat. Jako dziecko był raczej wierzący, ale w czasie studiów odszedł od wiary. Stało się tak głównie pod wpływem prof. Brunona Bauera, ateisty, który nauczał na temat… religii. To trochę tak jak dziś w USA, gdzie wielu wykładowców teologii to kompletnie niewierzący ludzie. Wraz z Bauerem Marks założył pismo ateistyczne „Archiv des Atheismus” („Archiwum Ateizmu”). Marks stał się wojującym ateistą. „Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu” – napisał Marks. Uważał, że religia to narkotyk, który ma sprawić, że ludzie będą się czuć lepiej ze swoją niedolą.

Cały wywiad dostępny jest w 52/2020 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Rozmawiał: Piotr Włoczyk
Czytaj także