Tańczący na linie
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

Tańczący na linie

Dodano: 4
Wicepremier Jarosław Gowin.
Wicepremier Jarosław Gowin. Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Jarosław Gowin został zmuszony do budowania odrębnej tożsamości swojego ugrupowania, która dawałaby mu szansę w kolejnych wyborach. Na razie to mu się nie udaje.

W genialnie złośliwym „Uchu prezesa” była pamiętna scena, w której do sekretariatu głównego bohatera przybywa pan Jarosław (w tej roli fenomenalny Andrzej Seweryn).

Pani Basia: – A pan to, widziałam, głosował za zmianami w tym całym sądzie?
Pan Jarosław: – Tak, ale, nie wiem, czy pani widziała, wcale się nie cieszyłem.
Pani Basia: – Ale pan głosował.
Pan Jarosław: – Ale się nie cieszyłem.
Pani Basia: – No ale pan głosował.
Pan Jarosław: – Ale się nie cieszyłem!
Pani Basia: – A ustawa to przechodzi większością tych, co się nie cieszą, czy tych, co głosują?
Pan Jarosław: – Byłem za tą ustawą, a potem poparłem weto przeciwko tej ustawie.
Pani Basia: – A to nie jest bez sensu?
Pan Jarosław: – Pozornie – jest. Ale dobra zmiana wymaga pewnej elastyczności.

Cały artykuł opublikowany jest w 11/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Źródło: DoRzeczy.pl
 4
Czytaj także