Joanna Kluzik-Rostkowska ujawniła nazwisko polskiego oficera wywiadu

Joanna Kluzik-Rostkowska ujawniła nazwisko polskiego oficera wywiadu

Dodano: 21
Posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska
Posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska / Źródło: PAP / Wojciech Pacewicz
Onet.pl i rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec oskarżają premiera i szefa jego kancelarii, że w prywatnych mailach, skradzionych i opublikowanych najprawdopodobniej przez rosyjskie służby, ujawnili tożsamość oficera polskiego wywiadu. Nazwisko wyjawiła jednak... była minister w rządzie Donalda Tuska.

Na rosyjskim portalu społecznościowym Telegram, który bywa wykorzystywany przez tamtejsze służby, umieszczono screen korespondencji między premierem a szefem jego kancelarii.

Michał Dworczyk 28 marca 2021 r. przesłał Mateuszowi Morawieckiego mail, który otrzymał z adresu „reporters@gmail.com” i który był podpisany przez „MB”. W treści przeczytać można, że posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska „jest na tyle głupia”, że chce pomocy „pisowskiego urzędnika” przy organizacji konferencji poświęconej Białorusi.

Gdy premier w kolejnym mailu zapytał Dworczyka, kim jest autor, ten nie podał nazwiska. Szef KPRM wyjaśnił jedynie Morawieckiemu, że to jego kolega i „były dyplomata służący ojczyźnie na drugim etacie, potem pracownik fundacji, dziś znów w służbie RP:)”(pisownia oryginalna). Po czym zaproponował wyświetlenie na budynku Kancelarii Premiera zdjęć zatrzymanych przez reżim Łukaszenki opozycjonistów. To treść korespondencji, która wraz z ich prywatnymi adresami mailowymi została opublikowana na rosyjskim Telegramie.

Kluzik-Rostkowska publikuje nazwisko

W reakcji na pojawienie się treści korespondencji między Dworczykiem a Morawieckim, Joanna Kluzik-Rostkowska opublikowała na Twitterze wpis, w którym zamieściła screen jej wiadomości z messengera z tamtego dnia mówiącej „o tym, że potrzebuje rozumnego, który mi po białorusku tt napisze:))” (pisownia oryginalna), która jak widać pozostała bez odpowiedzi.

Opublikowany dziś tweet poseł Kluzik-Rostkowskiej jednoznacznie wskazuje, że jest jej reakcją na ujawnioną korespondencję MB – Dworczyk – Morawiecki – Dworczyk. Ale to dopiero zamieszczony screen wiadomości z messengera ujawnił, kim jest tajemniczy MB, który „jest na drugim etacie (…) dziś znów w służbie RP”. To Marek Bućko.

twitter

Kim jest Marek Bućko?

Marek Bućko pochodzi z rodziny o korzeniach polsko-białoruskich. Jego ojciec był Polakiem z Wilna wywiezionym przez sowietów na Sybir, skąd wydostał się z Armią Berlinga. Bućko senior przeszedł cały szlak bojowy z Lenino do Berlina. Jego syn po ukończeniu w 1991 r. studiów w Instytucie Rusycystyki UW rozpoczął pracę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych jako ekspert do spraw Rosji. Od 1993 pracował jako dziennikarz zajmujący się tematyką wschodnią. W 2000 r powrócił do pracy w dyplomacji – przez pięć lat był zastępcą ambasadora RP w Mińsku, gdzie zajmował się m.in. kontaktami z opozycyjnymi białoruskimi organizacjami politycznymi i społecznymi, w tym Związkiem Polaków na Białorusi.

W 2003 został poturbowany przez funkcjonariuszy milicji, a białoruska reżimowa telewizja oskarżyła m.in. jego o „destabilizację” sytuacji w Związku Polaków. Po tym wydarzeniu Bućko został wydalony z kraju Łukaszenki.

Po powrocie do Polski pracował w zespole doradców Prezydenta m. st. Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Od 2007 r. był sekretarzem prowadzonej wówczas przez Michała Dworczyka Fundacji „Wolność i Demokracja”, gdzie stworzył Centrum Dokumentacji i Pomocy Ofiarom Represji Politycznych na Białorusi.

Onet.pl i rzecznik PO jednym głosem

Na swoim profilu Kluzik-Rostkowska, która była ministrem edukacji w rządzie Donalda Tuska, podaje dalej tweety Bartosza Węglarczyka.

Redaktor naczelny Onet.pl pisze, że „z przecieków z maili p. Dworczyka dowiadujemy się, kto jest na drugim etacie”.

twitter

W ten sam sposób, jak naczelny Onetu, sprawę przedstawia… rzecznik Platformy Obywatelskiej. Poseł Jan Grabiec zamieścił na Twitterze wpis o takiej treści:

"Dobrze rozumiem, że premier Morawiecki w korespondencji z ministrem Dworczykiem, dostępnej teraz na rosyjskich serwerach ujawnił, który z polskich dyplomatów jest agentem naszych służb? To są te rzekomo „nieistotne” informacje, o których pisał w oświadczeniu minister Dworczyk?"

twitter

Tyle, że z korespondencji między Morawieckim a Dworczykiem można było się dowiedzieć co najwyżej, że jest to „MB”, nie zaś, że inicjały te oznaczają Marka Bućko lub inne znamienite nazwiska zajmujące się tą tematyką, które mogły posługiwać się takimi inicjałami. Nie mówiąc już o częstym w wywiadzie posługiwaniu się fałszywymi tożsamościami.

Jednoznaczną identyfikację umożliwiła dopiero… sama Kluzik-Rostkowska. I to w odpowiedzi na zaczepkę na tt przez… anonimowe konto „Der Mati #PYRA @mat3oosh”.

twitter

Dane oficerów wywiadu – jak wszędzie na świecie ze względu na ich bezpieczeństwo – chronione są tajemnicą państwową. Za jej ujawnienie, wedle art. 265 kodeksu karnego, grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Źródło: DoRzeczy.pl
 21
Czytaj także