Ku Klux Klan w Warszawie? Węglarczyk dostrzegł symbol

Ku Klux Klan w Warszawie? Węglarczyk dostrzegł symbol

Dodano: 26
Bartosz Węglarczyk
Bartosz Węglarczyk / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Bartosz Węglarczyk zaliczył nieprzyjemną wpadkę w mediach społecznościowych. Chodzi o naklejkę na samochodzie, która skojarzyła mu się z historyczną rasistowską organizacją.

Redaktor naczelny Onet.pl, Bartosz Węglarczyk zamieścił w social mediach zdjęcie samochodu z naklejką "muki", która w jego ocenie mogłaby symbolizować aprobatę dla Ku Klux Klanu.

„Samochód spotkany w Miasteczku Wilanów w Warszawie. Znajdujący się obok tablicy symbol dłoni skierowanej w dół w USA oznacza tylko i wyłącznie poparcie dla Ku Klux Klanu (trzy palce wysunięte w dół - 3 razy K - plus dwa pozostałe palce ułożone w symbol OK). Czy w Polsce ten znak oznacza coś innego, czy KKK otwiera oddział w naszym kraju?”– dopytywał na Facebooku, redaktor Bartosz Węglarczyk.

"Zasady muki"

Nieprzyjemną wpadkę dziennikarza szybko wyłapał między innymi publicysta Marcin Makowski.

„Ku Klux Klan w Polsce! Na Miasteczku Wilanów. A nie, zaraz” – skomentował na Twitterze dziennikarz i dodał zdjęcia objaśniające znaczenie naklejki z młodzieżowym symbolem.

„Zasady muki są bardzo proste – należy złączyć kciuk i palec wskazujący tak, by stworzyły kółko. Następnie, trzeba zwrócić uwagę innej osoby, żeby ta niechcący zobaczyła gest. Jeśli to się uda, można „wlepić mukę”, czyli uderzyć w ramię kogoś, kto da się zaskoczyć” – czytamy.

twitter

Wpadkę Węglarczyka skomentowali inni użytkownicy Twittera.

„Kolejny sukces dziennikarstwa śledczego. Wielkie chwile!” – napisał jeden z internautów.

„Kwintesencja współczesnego dziennikarstwa: niechęć do sprawdzania czegokolwiek” – napisał inny.

„Wytwarzają psychozę, której następnie sami się poddają” – napisał Cezary Krysztopa.

Czytaj też:
Supremacja mojej rasy
Czytaj też:
USA: coraz wyższy odsetek nowych przypadków koronawirusa przypada na dzieci

Źródło: Twitter / Facebook
 26
Czytaj także