"Miażdżąca porażka". Sąd uchylił Kramkowi dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju

"Miażdżąca porażka". Sąd uchylił Kramkowi dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju

Dodano: 18
Bartosz Kramek
Bartosz Kramek / Źródło: YouTube / NovaTV
Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił nałożone na wniosek prokuratury ograniczenia wobec Bartosza Kramka.

Bartosz Kramek to jeden z założycieli Fundacji Otwarty Dialog (FOD) oraz autor słynnej instrukcji pt. "Niech państwo stanie. Wyłączmy rząd" dot. tego, jak poprzez zamieszki uliczne doprowadzić do obalenia rządu Prawa i Sprawiedliwości. Przedstawia się jako obrońa demokracji. Pod koniec sierpnia wziął udział w akcji niszczenie zasieków na granicy polsko-białoruskiej. Do incydentu doszło koło wsi Szymaki (Podlaskie). Grupa osób weszła na pas drogi granicznej, użyła nożyc do metalu, zaczepiła liny i próbowała rozerwać zasieki z drutu kolczastego ułożone na granicy Polski z Białorusią.

Zatrzymanie i zarzuty

Decyzja sądu w Lublinie dotyczy jednak innej sprawy. Bartosz Kramek został zatrzymany 23 czerwca w jednym z warszawskich hoteli na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Dzień wcześniej przyleciał z Brukseli.

Śledczy przedstawili mu zarzuty zarzuty poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Kramek jako prezes spółki Silk Road w latach 2012-2016 miał wystawiać faktury VAT z tytułu nieokreślonych usług konsultacyjnych. Do jego kontrahentów, zdaniem śledczych z Lublina, miały należeć "wyłącznie podmioty z tzw. rajów podatkowych" – podaje serwis lublin.wyborcza.pl.

Zdaniem śledczych chodzi 46 faktur VAT wystawionych na rzecz 11 zagranicznych przedsiębiorców. Opiewają one na kwotę 5,3 mln zł. Środki te miały zostać przelane na konto FOD.

Kramek triumfuje

Po zatrzymaniu na wniosek Prokuratury Regionalnej w Lublinie Bartosz Kramek trafił do aresztu. Trzy tygodnie później, po wpłacie 300 tys. zł kaucji, wyszedł na wolność.

W środę Sąd Okręgowy w Lublinie zniósł wobec Bartosza Kramka nałożone oraniczenia. Chodzi o zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny, czyli konieczność meldowania się w komisariacie policji pięć razy w tygodniu. Sąd odrzucił tym samym wniosek prokuratury o zaostrzenie sankcji.

"Miażdżąca porażka prokuratora Jerzego Ziarkiewicza i Zbigniewa Ziobro, który osobiście nakazał zaostrzenie nałożonych na mnie środków zapobiegawczych. Dziś odrzucił je jako całkowicie niezasadne, nieproporcjonalne – bo niezgodne ze stanem faktycznym i ustanowione przy braku jakichkolwiek nowych okoliczności" – napisał Kramek w mediach społecznościowych.

Czytaj też:
"Okazało się, że to nieprawda". "Gazeta Wyborcza" przeprasza przedsiębiorcę

Źródło: Facebook / lublin.wyborcza.pl
 18
Czytaj także