Kraj„Bury” – oficer ze skazą. Odpowiedź na list Arkadiusza Rajsa

„Bury” – oficer ze skazą. Odpowiedź na list Arkadiusza Rajsa

Kpt. Romuald Rajs ps.
Kpt. Romuald Rajs ps. "Bury" / Źródło: Archiwum
Dodano 180
Wojny nie prowadzi się przeciwko kobietom i dzieciom. Piotr Zychowicz odpowiada na list wnuka kapitana Romualda Rajsa „Burego”.

Szanowny Panie,

pochodzę z rodziny o długich rycerskich i żołnierskich tradycjach. Moi przodkowie przelewali krew w wielu wojnach, które prowadziła Najjaśniejsza Rzeczypospolita. Jeden z moich dziadków – podobnie jak Pański dziadek – był kawalerem Virtuti Militari. Krzyż otrzymał za heroiczny czyn dokonany w trakcie wojny polsko-bolszewickiej. Mój drugi dziadek bił się w kampanii 1939 roku i cudem uniknął śmierci z rąk bandy ukraińskich nacjonalistów.

Wszystko to sprawiło, że zostałem wychowany w kulcie rodzimego oręża, najwyższej miłości do Wojska Polskiego. Wpojono mi przy tym jedną żelazną i nie podlegającą żadnej dyskusji zasadę. Zasadę, od której nie może być nawet najmniejszego odstępstwa. Zasada ta brzmi: wojnę prowadzi się przeciwko dorosłym, uzbrojonym mężczyznom. A nie przeciwko jeńcom wojennym, kobietom i dzieciom. Tak nakazuje honor Polskiego Munduru.

Jak Pan doskonale wie, kapitan Romuald Rajs „Bury” – przy całych swoich olbrzymich zasługach dla sprawy polskiej – niestety nie zawsze trzymał się tej zasady. Pańska obrona dziadka jest całkowicie zrozumiała. Proszę jednak, żeby prowadząc ją powstrzymał się Pan od inwektyw wobec osób, które – tak jak ja – przywiązane są do rycerskich zasad prowadzenia walki. Nie sądzę żeby taka postawa zasługiwała na potępienie.

Przejdźmy jednak do rzeczy. W swoim liście stara się Pan usprawiedliwić pacyfikacje białoruskich wsi dokonane przez kapitana Rajsa faktem, że zamieszkała w nich ludność była skomunizowana, najeżona agentami bezpieki i „wrogami Ojczyzny”. Uważam ten argument za niedopuszczalną aprobatę dla stosowania odpowiedzialności zbiorowej.

Przypomnę Panu, że 29 stycznia 1946 roku w puszczonej z dymem na rozkaz kapitana „Burego” wsi Zaleszany żywcem spłonęło kilkanaście osób. W tym dwie kobiety z kilkorgiem małych dzieci. Nawet dr Kazimierz Krajewski, na którego się Pan powołuje, uznał, że „„Bury” powinien przewidzieć, że w podpalanych zabudowaniach Zaleszan mogli ukryć się ludzie”.

Jeszcze większa tragedia rozegrała się we wsi Zanie. Tam partyzanci wysłani przez „Burego” zastrzelili 20 - 30 osób. Wśród ofiar byli białoruscy kolaboranci, ale również kobiety i kilkoro dzieci. Czy naprawdę uważa Pan, że białoruskie dzieci, które straciły życie w tych pacyfikacjach współpracowały z komunistyczną bezpieką? Że były „wrogami Ojczyzny”? Czy uważa Pan, że powinny były ponieść taką straszliwą „karę” za grzechy swoich dorosłych współplemieńców?

Teraz kwestia około 30 białoruskich furmanów rozstrzelanych z rozkazu „Burego” 31 stycznia 1946 roku w lesie pod Puchałami Starymi. Wbrew temu co Pan pisze, kapitan Rajs służąc w Ochronie Lasów Państwowych nie miał dostępu do „list osób, które zajmowały się wywózką Polaków w 39. i 40. roku”. Takie listy w Ochronie Lasów Państwowych bowiem nigdy nie zostały sporządzone. Nie ma również cienia dowodu na to, że zamordowani furmani mieli coś wspólnego z deportacjami Polaków „za pierwszego Sowieta”.

Istnieje natomiast hipoteza, że zgładzeni furmani sprzyjali władzy komunistycznej w roku 1946. Zgodnie z nią mieli o tym poinformować partyzantów „Burego” biorąc ich za żołnierzy KBW lub LWP. Hipoteza ta jest jednak mocno dyskusyjna. Zresztą nawet gdyby białoruscy furmani byli aż takimi idiotami i poszli na podobne zwierzenia – nie usprawiedliwia to rozstrzelania 30 cywilów.

Zarzuca mi Pan, że „skłamałem” pisząc, że IPN uznał czyny Pańskiego dziadka za „noszące znamiona ludobójstwa”. Tymczasem w oficjalnym dokumencie IPN jakim jest „Informacja o ustaleniach końcowych śledztwa S 28/02/Zi w sprawie pozbawienia życia 79 osób - mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski w tym 30 osób tzw. furmanów w lesie koło Puchał Starych, dokonanych w okresie od dnia 29 stycznia 1946r. do dnia 2 lutego 1946” napisano co następuje: „Zabójstwa furmanów i pacyfikacje wsi w styczniu - lutym 1946 r. nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi znamiona ludobójstwa. W żadnym też wypadku nie można tego co się zdarzyło, usprawiedliwiać walką o niepodległy byt Państwa Polskiego.”

Dokument ten do dzisiaj znajduje się na oficjalnej stronie IPN. Jest więc to oficjalne stanowisko IPN. Stanowisko, które – nawiasem mówiąc – uważam za przesadzone. Odwołam się jeszcze raz do artykułu dr. Kazimierza Krajewskiego napisanego wspólnie z Grzegorzem Wąsowskim na łamach czasopisma „Glaukopis” (nr. 33/2016) pt. „Kapitan Romuald Rajs „Bury” a Białorusini – fakty i mity”.

Tu ważna uwaga - artykuł ten jest rodzajem mowy obrończej kapitana Rajsa. Autorzy wszystkie wydarzenia zinterpretowali na jego korzyść i zrobili wszystko co w ich mocy żeby przedstawić go w jak najkorzystniejszym świetle. A mimo to w konkluzji tego niebywale życzliwego wobec „Burego” tekstu znalazł się taki fragment: „Śmierć kobiet i dzieci, która bez wątpienia kładzie się cieniem na działalności tak samego „Burego”, jak i jego podkomendnych, nie była przez tego dowódcę zamierzona. Wina „Burego” polega w tym zakresie na stworzeniu sytuacji, nad którą nie był w stanie zapanować, i w wyniku której, niezależnie od jego zamierzeń, zginęły osoby, które w żadnym wypadku nie powinny były ucierpieć. „Bury” podkreślał wobec swych żołnierzy, że chce walczyć o wolność i sprawiedliwość, a dopuścił do czynów niesprawiedliwych, do tragedii.”


Szanowny Panie,

Chylę czoła przed krzywdą i bólem Pańskiej rodziny, jakie spowodował komunistyczny mord sądowy dokonany na Pańskim dziadku. Wielu członków mojej rodziny również było prześladowanych i mordowanych przez bolszewików i Niemców. Rozumiem więc Pański żal. Może być Pan dumny z dziesiątek heroicznych bitew i potyczek, które dziadek Pański stoczył z wrogami Ojczyzny: Sowietami, Niemcami, litewskimi nacjonalistami i polskimi komunistami. Stawał przeciwko nim mężnie, dokonał wielkich czynów. Proszę jednak nie wymagać ode mnie żebym pochwalał lub przemilczał zabijanie niewinnych cywilów – bezbronnych mężczyzn, kobiet i dzieci.

Pisze Pan, że nie wie jaki cel mi przyświeca. Chętnie wyjaśnię. Chodzi mi tylko i wyłącznie o prawdę. Jako ideowy antykomunista jestem bowiem wierny przesłaniu mojego mistrza Józefa Mackiewicza, który pisał, że „tylko prawda jest ciekawa”. Nawet jeżeli jest ona bolesna i niewygodna.

Z poważaniem,

Piotr Zychowicz

-----------------

List Pana Arkadiusza Rajsa mogą Państwo przeczytać klikając w link.

A oto fragment mojego tekstu z tygodnika „Do Rzeczy” poświęcony „Buremu”, który nie spodobał się panu Arkadiuszowi Rajsowi: „Niezwykle bojowy – a jednocześnie znany z twardej ręki – żołnierz wileńskiej AK, który w 1945 roku przeszedł do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Na czele swojego oddziału toczył zacięte boje z komuną na terenie Białostocczyzny. Odznaczył się przy tym wielką brawurą i zdecydowaniem.

Jednocześnie jednak wszedł w konflikt z lokalną ludnością białoruską. Efektem było puszczenie z dymem kilku wiosek. Najgłośniejszą z tych akcji była pacyfikacja Zaleszan, podczas której zginęło kilkanaście osób, które udusiły się w płonących budynkach. Konto „Burego” obciąża również egzekucja około 30 białoruskich furmanów. Do obu zbrodni doszło w styczniu 1946 roku. W 1948 roku „Bury” został zaś aresztowany przez ubecję, a rok później zamordowany. Po latach IPN uznał, że czyny kapitana Rajsa „nosiły znamiona ludobójstwa”.”

/ poz
 180
  • rekin IP
    Dzieciobójców nic nie usprawiedliwia, przekroczenie tej granicy czyni zbrodniarza niezależnie od innych bohaterskich czynów. No chyba, ze chcemy być jak ukraińcy i czcić zbrodniarzy. Brawo Panie Zychowicz, dobrze, że pokazuje Pan granice oddzielającą Polskich Żołnierzy od tych niegodnych tego miana.
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 1
    • marek IP
      panie Zychowicz jesteś pan dowódca oddziału partyzanckiego dajmy na to w Kieleckiem w 1943 r bierzesz pan do niewoli ssmanów, i co ma z nimi robisz ?
      Dodaj odpowiedź 1 4
        Odpowiedzi: 0
      • andys IP
        "Chylę czoła przed krzywdą i bólem Pańskiej rodziny, jakie spowodował komunistyczny mord sądowy dokonany na Pańskim dziadku. "
        Zbrodnia musi byc ukarana! O jakiej krzywdzie i jakim mordzie sądowym moze być mowa?
        Jak mozna mówić jednynym tchem o mordzie sadowym i udowodnionych morderstwach kobiet, dzieci i męzczyzn?
        Dodaj odpowiedź 5 3
          Odpowiedzi: 1
        • odwróćkotaogonem IP
          Zychowicz jak sam piszesz twój dziadek mordował biednych bolszewickich żołnierzy, a drugi mordował biednych niemieckich żołnierzy. Jak ci nie wstyd za ohydne czyny tych twoich dziadków. Do końca życie nie zetrzesz ich win
          Dodaj odpowiedź 6 16
            Odpowiedzi: 0
          • Historyk IP
            Zychowicz niczym komunistyczna Trybuna pluje na bohaterów podziemia antykomunistycznego.
            Dodaj odpowiedź 13 39
              Odpowiedzi: 2
            • Maciej IP
              Panie Piotrze. Cenię Pana książki i zawarty w nich „nowatorski” punkt spojrzenia ma wydarzenia historyczne. Ale w tym konkretnym przypadku, popełnił Pan „błąd założycielski”. Nie bierze Pan pod uwagę bezpośredniego kontekstu wydarzeń. Mówimy tu o walce i wojnie (chociaż ta światowa już się skończyła). Bardzo łatwo dzisiaj, w białym kołnierzyku, siedząc za biurkiem dokonywać oceny tamtych wydarzeń. Dzielić, mnożyć, dodawać i odejmować czyny heroiczne i haniebne.
              Historia, niestety nie jest nauką ścisłą. Można rozważać, czy 2+2 da nam finalnie (bo to i owo) 5.
              Idąc tym tokiem rozumowania, wszyscy „Wyklęci”, byli „upaprani, jakąś” krwią niewinnych, a idąc jeszcze dalej, „Wykleci” to zwyczajnie „przeklęci”?
              Chciałby Pan zamienić się miejscami z „Burym”? Dzisiaj ocenialibyśmy Pana decyzje.
              Smutno konkludując:
              „Historia zaokrągla szkielety do zera.
              Tysiąc i jeden to wciąż jeszcze tysiąc.
              Ten jeden, jakby go wcale nie było...”
              Wisława Szymborska
              Pozdrawiam
              Dodaj odpowiedź 20 17
                Odpowiedzi: 2
              • Wojciech Żaglewski IP
                Panie Piotr Zychowicz !! Zachłystujecie się wszyscy tym co wam robili tzw. bolszewicy i Inni ! . A ja piszę co robią tzw. Polacy w Polsce powojennej z narodem Wandalów !!! Czy to co Polska robi to chwalebne ? Proszę pokazać państwo które jest tak szujowskie jak Polska , wobec swoich twórców . Czy Ewaporacja która zaczęła się od końca ostatniej wojny to nie ludobójstwo ! Mord w Kielcach w 1946 r. Wykreślanie nas z historii - to co to jest ! A przecież państwo Polskie to my WANDALOWIE utworzyliśmy . Jeszcze posługujecie się terminem ,,wandalizm ,, jako przejaw bezmyślnego niszczenia ! Nawet jeśli zniszczyliśmy ten Rzym , ale to my państwo polskie utworzyliśmy nie Słowianie !! Panie P. Zychowicz ! spójrz na siebie , czy przypadkiem na siebie nie plujesz !!
                Dodaj odpowiedź 6 25
                  Odpowiedzi: 1
                • Król Duch IP
                  Jak Piotr Zychowicz zniekształcił „oblicze” kpt. „Burego” http://muzeumzolnierzywykletych.pl/jak-piotr-zychowicz-znieksztalcil-oblicze-kpt-burego/
                  Dodaj odpowiedź 14 7
                    Odpowiedzi: 0
                  • Paweł Szymon N IP
                    Witam Panie Piotrze. Przeczytałem wszystkie Pańskie książki i bywam na spotkaniach z Panem i zabieram głos w dyskusjach. Zgadzam się z Panem w większości Pańskich poglądów tam prezentowanych. Jednak w sprawie kapitana Rajsa zabrakło Panu zdolności przenikliwej analizy sytuacji w której się znalazł. Pisze Pan "wioski białoruskie" a to były wioski polskie, bo znajdowały się w Polsce i obowiązywało prawo polskie. To, że w części zamieszkałe przez ludność białoruską posiadającą obywatelstwo polskie, nie oznacza, że w sytuacji wojennej kara śmierci dla zdrajców przestała obowiązywać. Kapitan Rajs był na tym terenie jedynym reprezentantem władzy państwowej i wykonywał sprawiedliwy rozkaz pacyfikacji. Czy Pan zdaje sobie sprawę dogłębnie co to znaczy PACYFIKACJA? Zdrajcy zamieszkujący przedmiotowe wsie traktowali kobity i dzieci jako żywe tarcze. Prawdziwy żołnierz nie ugina się w czasie wojny przed żadna presją. Na marginesie, czy przypomina Pan sobie obronę Głogowa wiele wieków wcześniej. Wtedy też Niemcy użyli przeciwko Polakom żywych tarcz z dzieci polskich. Obrońca Głogowa nie ugiął się przed ta straszliwa presją i mimo śmierci dzieci polskich Głogów obronił. Żywe tarcze stosowali Niemcy często w historii np. w Powstaniu Warszawskim. Prawdziwy żołnierz nigdy nie ugina się prze taką presją. Mam nadzieję, że te argumenty przekonają Pana, że Kapitan Rajs jest bohaterem bez skazy. Żył tylko w czasach strasznych, których mimo wiedzy historycznej do końca Pan nie rozumie.
                    Dodaj odpowiedź 26 32
                      Odpowiedzi: 4
                    • ArturLeśnodorski IP
                      Zachęcam do nieczytania tego goowna.
                      Dodaj odpowiedź 14 26
                        Odpowiedzi: 1
                      • bzium IP
                        Autor tego artykułu to idiota albo za dużo przesiaduje w lewackich knajpach i mózg mu sie zlasował.
                        Dodaj odpowiedź 28 45
                          Odpowiedzi: 1
                        • Michał IP
                          Taaa czytajcie nadal "historyka" Zychowicza, który bredzi na temat kpt. Rajsa, a nawet nie zna dokładnej daty jego śmierci, bo podaje błędną datę...
                          http://muzeumzolnierzywykletych.pl/jak-piotr-zychowicz-znieksztalcil-oblicze-kpt-burego/

                          Tylko młodociane, niedouczne tuki zachwycają się absurdalną zychowszczyzną
                          Dodaj odpowiedź 32 34
                            Odpowiedzi: 0
                          • Czytajcie Piotra Zychowicza! IP
                            PIOTR ZYCHOWICZ MA RACJĘ! TYLKO ON MA ODWAGĘ TO GŁOŚNO POWIEDZIEĆ. ŻOŁNIERZE WYKLĘCI TO BANDYCI.
                            Dodaj odpowiedź 36 57
                              Odpowiedzi: 2
                            • apsl17 IP
                              Panie Zychowicz, a co z niewinnymi kobietami i dziećmi narodowości Polskiej które zostały wymordowane dzięki denuncjacji ludzi z "tych" wsi ?! Myśli Pan że kolaboranci to tylko "uzbrojeni mężczyźni" ?! Łatwo rzucać oskarżenia kiedy większość świadków nie żyje, ja rozmawiałem z ludźmi którzy przeżyli wojnę i byli świadkami "wyzwolenia 39 i 44"... Postaw się Pan na miejscu człowieka któremu wymordowano rodzinę i wie kto pomagał oprawcom... Ten ktoś nadal ma broń i dzień wcześniej strzelał wraz z żoną przez okna do oddziału bo im się Wojsko Polskie nie podoba, a poza tym chce przyłączenia tej ziemi do CCCP ! Co robić ? Wykonać rozkaz pacyfikacji czy uciekać do lasu i zapomnieć że się jest Żołnierzem WP i walczy z wrogami ojczyzny?! Pan by się zastanawiał... Oni zrobili co należało !
                              Dodaj odpowiedź 50 27
                                Odpowiedzi: 2
                              • MIREK IP
                                MYŚLĘ ŻE PO TYLU LATACH POLACY ZAPAMIETAJĄ BUREGO JAKO BOHATERA - KTO TAM ŻYŁ TEN WIE CO PISZĘ I JAK BYŁO -- A PANA ZYCHOWICZA KTÓREGO KSIĄZKI CZYTAŁEM WSZYSTKIE -- NO CÓŻ ZAPAMIĘTAJĄ JAKO TEGO CO BAWI SIĘ HISTORIĄ -- SĄ KSIĄŻKI KTÓRE SIĘ PALI NA STOSIE - SĄ TAKIE KTÓRE SĄ PRZEWODNIKIEM PO NASZYCH DZIEJACH -- ZYCHOWICZEM RACZEJ BĘDĄ WYCIERAĆ PUPĘ NIŻ CZYTAĆ PRZEZ POKOLENIA.
                                WYBIERAM ŻOŁNIERZA KTÓRY BRONIŁ POLAKÓW I ZŁAŁ DUPE UKRAIŃSKIM BANDZIOROM --- NIEWINNI WIEŚNIACY CO TO KARMILI I CHOWALI U SIEBIE UPA -- TAKIE TO NIEWINIĄTKA SPALIŁ BURY.
                                Dodaj odpowiedź 33 26
                                  Odpowiedzi: 2

                                Czytaj także