KrajOperacja Saryusz-Wolski

Operacja Saryusz-Wolski

Jacek Saryusz-Wolski
Jacek Saryusz-Wolski / Źródło: fot. Maciej Jarzębiński/forum
Dodano 6
Gowin, Bielan, Czarnecki, Kaczyński – kto wymyślił kandydaturę Jacka Saryusza-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej w kontrze do Donalda Tuska?

Pogłoski o nominacji Jacka Saryusza-Wolskiego na kandydata polskiego rządu w wyścigu o fotel szefa Rady Europejskiej dotarły do opinii publicznej dokładnie 27 lutego. Tego dnia w „Financial Timesie” swój tekst opublikowali Henry Foy oraz Arthur Beesley i również wtedy padło nazwisko prominentnego polityka PO oraz Europejskiej Partii Ludowej, który miałby rzucić rękawicę Donaldowi Tuskowi. Chociaż wielu komentatorów wydawało się zaskoczonych tą informacją, a zainteresowany milczał, „operacja Saryusz-Wolski” nie narodziła się w zaciszu Nowogrodzkiej dwa tygodnie przed brukselskim szczytem. Nie wymyślił jej również Donald Tusk w celach dezinformacyjnych jak w wywiadzie dla radiowej Jedynki zasugerował marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS). Każdy, kto uważnie obserwował ewolucję ideową byłego wiceprzewodniczącego europarlamentu, musiał widzieć, że od czasu przejęcia władzy przez PiS oraz przeniesienia wewnątrzpolskiego sporu politycznego na arenę europejską, coś w nim pękło. Nie chodził na głosowania dotyczące nakładania sankcji unijnych na Polskę, rzadko wypowiadał się w mediach, dystansował od strategii „ulica i zagranica” lobbowanej przez europarlamentarzystów Platformy Obywatelskiej. – Jacek Saryusz-Wolski nie zmienił swojego nastawienia z dnia na dzień. Nieformalne rozmowy z przedstawicielami rządu były prowadzone przynajmniej od roku – mówi jeden z wysoko postawionych polityków PiS. Aby zrozumieć decyzję o wystartowaniu w wyścigu, w którym od początku nie miał właściwie szans na przegonienie Tuska, trzeba zrozumieć, jaką drogą Jacek Saryusz-Wolski doszedł do decyzji, którą oficjalnie ogłoszono 4 marca.

Od zawsze w Europie

Jak polska polityka długa i szeroka, nie ma drugiej osoby, która pod względem wiedzy i doświadczenia unijnego przewyższałaby Jacka Saryusza-Wolskiego. Nie chodzi tutaj o budowaną naprędce przez prawicę „legendę” buntownika, który przeszedł do obozu władzy, ale o fakty i życiorys, których nie da się wymazać. Wspólnotami europejskimi – od uczelni, przez funkcje negocjacyjne do roli aktywnego uczestnika – SaryuszWolski zajmował się właściwie od dekad. Już w latach 70. na Uniwersytecie Łódzkim naukowo badał relacje gospodarcze i ekonomiczne państw EWG, uzyskując stopień doktora nauk ekonomicznych. Następnie na własne oczy obserwował ich funkcjonowanie w praktyce na studiach podyplomowych w Centre Européen Universitaire we francuskim Nancy. Parlament Europejski odwiedził – jako jeden z nielicznych wówczas Polaków – w 1972 r.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 11/2017
Artykuł został opublikowany w 11/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ poz
 6
  • spindr IP
    red. Makowski, jaki z JSW naukowiec? Od czego? Od UE? :DDD
    To taki naukowiec, jak z ciebie.
    Dodaj odpowiedź 2 3
      Odpowiedzi: 0
    • Grzegorz R IP
      Szkoda tylko, że wybitne kwalifikacje JSW są znane tylko redakcji lub że w UE kwalifikacje nie mają żadnego znaczenia czyli szkoda, że unią kierują miernoty lub że dziennikarze piszą głupoty.
      Dodaj odpowiedź 17 1
        Odpowiedzi: 0
      • Polak IP
        Teraz już Daryusz-Wolski jest juz niepotrzebny pis i pójdzie w odstawkę czyli na polityczny śmietnik. Kaczyński pokaże mu palcem drzwi.
        Dodaj odpowiedź 7 17
          Odpowiedzi: 0
        • exaudinos IP
          Przecież celem wysunięcia kandydatury Saryusza-Wolskiego nie było jego zwycięstwo, ale podkopanie Tuska. Gdyby Polska poparła Tuska to z góry by się zgodzono z tezami Tuska o Polsce i oskarżeniami, które on kieruje do UE. Dzięki temu nikt teraz nie może powiedzieć "przecież też głosowaliście na Tuska". A tak, odcinają się od niego. To był główny zamiar.
          Dodaj odpowiedź 23 2
            Odpowiedzi: 0
          • co to jest blamaż? IP
            blamaż , ale czyj ? wczoraj w Gdańsku odbył się wiec poparcia dla Tuska , było coś około 500 osób
            Dodaj odpowiedź 25 6
              Odpowiedzi: 0
            • bartek IP
              Ale blamaż - ta cała akcja. I jeszcze musicie tutaj pisać usprawiedliwienia.
              Trzeba kwiatami witać naszą premier po tym jak zbłaźniliśmy się w Europie i wmawiać "ciemnemu ludowi" (słowa Jacka Kurskiego), że broniliśmy wartości.
              Ciekawe dlaczego nasz bratanek Orban poparł Tuska?
              Wolałbym żeby polska dyplomacja nie robiła nic w tej sprawie, a zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na kształcenie kadry pedagogicznej - dwie pieczenie na jednym ogniu.
              Dodaj odpowiedź 15 44
                Odpowiedzi: 0

              Czytaj także