"Składamy hołd ofiarom i tym, którzy za wierność Ojczyźnie zapłacili najwyższą cenę, Rzeczpospolita zawsze będzie o nich pamiętać" – napisał prezydent w księdze pamiątkowej muzeum.
Andrzej Duda zapalił znicz w obozowym krematorium oraz złożył kwiaty pod Pomnikiem Walki i Męczeństwa w asyście Marynarki Wojennej. Prezydentowi towarzyszył m.in. Dariusz Drelich, wojewoda pomorski i Jakub Farinade, wójt gminy Sztutowo. Prezydent zapoznał się ze specjalną ekspozycją przedstawiającą efekty prac poszukiwawczych na terenach, które niegdyś zajmował KL Stutthof. Wizytę głowy państwa zakończyło spotkanie z pracownikami muzeum.
– Prezydent zaszczycił nas wizytą w roku jubileuszowym, 55-lecia powstania Muzeum Stutthof w Sztutowie. To symboliczna data, lecz ważna dla podkreślenia znaczenia tego miejsca jako symbolu pamięci o szaleństwie zbrodniczej ideologii, która potrafi unicestwić całe społeczności, a nawet narody. Słowa prezydenta oraz misja głowy państwa jako strażnika narodowej tożsamości pozwalają nam wzmocnić nasze przesłanie o tym co wydarzyło się w KL Stutthof, a pamięć o tych wydarzeniach i umacnianie tej świadomości jest przecież naszą misją – powiedział Piotr Tarnowski, dyrektor muzeum, który oprowadzał Andrzeja Dudę po terenie obozu.
W niemieckim obozie koncentracyjnym Stutthof życie straciło kilkadziesiąt tysięcy ludzi z całej Europy, w tym Polacy z terenu Wolnego Miasta Gdańska, Żydzi, Rosjanie, czy Francuzi. Liczbę wszystkich ofiar ocenia się na około 65 tysięcy.
