Dramat Polaków we Włoszech. „Sprawcami najpewniej nielegalni imigranci”

Dramat Polaków we Włoszech. „Sprawcami najpewniej nielegalni imigranci”

Dodano: 
Napad na Polaków w Rimini
Napad na Polaków w Rimini Źródło: PAP/EPA / MANUEL MIGLIORINI
To prawdopodobnie nielegalni imigranci z Afryki Północnej zaatakowali w ubiegłym polskie małżeństwo na plaży we włoskim Rimini – informuje agencja ANSA, która powołuje się ustalenia włoskich śledczych.

Według informacji do jakich dotarła agencja, policja jest w posiadaniu odcisków palców sprawców, a także dysponuje nagraniami z kamer na plaży. Dziennikarze wskazują z kolei, że śledztwo prowadzone jest wielowątkowo i dotyczy także środowisk nielegalnych imigrantów, wśród których są handlarze narkotyków.

Koszmar na plaży we włoskim Rimini

Na plaży we włoskim Rimini czterech mężczyzn napadło polskie małżeństwo. Mężczyznę brutalnie pobito, a następnie na jego oczach wielokrotnie zgwałcono jego żonę. Napastnicy są poszukiwani przez policję.

Polskie małżeństwo przebywające we Włoszech udało się wieczorem na spacer po plaży. Tam zostali zaatakowani przez czterech Afrykańczyków. Najpierw napastnicy brutalnie pobili mężczyznę, żeby później dokonać wielokrotnego, zbiorowego gwałtu na jego żonie.

Koszmar skończył się dopiero nad ranem, kiedy gwałciciele oddalili się. Wtedy zawiadomiono policję. Według doniesień medialnych, wezwali ją przechodnie, którzy zauważyli zakrwawioną parę. Kobieta została przetransportowana do szpitala. Władze miasta wyraziły ubolewanie z powodu tragedii jaka spotkała Polaków i zapewniły, że poszkodowani otrzymają niezbędną pomoc.

Czytaj też:
Koszmar na plaży we włoskim Rimini. Afrykańczycy gwałcili Polkę na oczach męża, jego brutalnie pobili
Czytaj też:
Brutalne pobicie i gwałt w Rimini. Będzie polskie śledztwo

Czytaj też:
"Dla tych bydlaków powinna być kara śmierci". Jaki o sprawcach napadu na Polaków


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: wprost.pl
Czytaj także