Siatkarze podróżują do Biełgorodu, gdzie jutro wieczorem mają rozegrać mecz w ramach Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej.
Podróż zawodników odbywa się jednak z komplikacjami. Jak opisano na Twitterze, najpierw samolot wynajęty dla siatkarzy rozpoczął podróż z opóźnieniem, a niedługo po starcie, z powodu problemów technicznych musiał awaryjnie lądować w Lublinie.
"Niestety, od początku nasza podróż do Biełgorodu przebiegała z komplikacjami. Mieliśmy nadzieję, że opóźniony wylot zakończy nasze przygody, niedługo po starcie okazało się, że musimy wylądować awaryjnie na lotnisku w Lublinie staramy się zorganizować alternatywny transport... do Biełgorodu, tak by jutro rozegrać mecz 1/2 Pucharu CEV, trzymajcie za nas kciuki!" – informują siatkarze.
"Dawno nie byłem w Lublinie... O 21 wylatujemy podstawionym samolotem do Biełgorodu. Wykorzystamy te kilka godzin na trening w pobliskiej hali" – podał natomiast prezes Asseco Resovia Rzeszów Bartosz Górski.