"Wprowadzenie tylnymi drzwiami adopcji dzieci przez pary homoseksualne". Korneluk zdecydował

"Wprowadzenie tylnymi drzwiami adopcji dzieci przez pary homoseksualne". Korneluk zdecydował

Dodano: 
Dariusz Korneluk, prokurator krajowy
Dariusz Korneluk, prokurator krajowy Źródło: PAP / Leszek Szymański
Decyzja "uzurpatorskiego" prokuratura krajowego Dariusza Korneluka to wprowadzenie tylnymi drzwiami adopcji dzieci przez pary homoseksualne – uważa Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości.

Na stronie internetowej Prokuratury Krajowej opublikowano w piątek "stanowisko w sprawie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samem płci oraz aktów urodzenia dziecka, w których jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci".

Czytamy w nim, że 9 maja prokurator krajowy Dariusz Korneluk "uchylił polecenie Zastępcy Prokuratora Generalnego z dnia 18 stycznia 2017 r. sygn. PK IV Koa 329.2016 oraz polecenia Dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej z dnia 12 lutego 2020 r. oraz z dnia 17 stycznia 2020 r. sygn. PK IV PS 433.5.2019".

twitter

Decyzje te nakładały na prokuratorów obowiązek wzięcia udziału w postępowaniach administracyjnych przed organami pierwszej i drugiej instancji, a także w postępowaniu przed sądami administracyjnym obu instancji w sprawach transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samem płci oraz aktów urodzenia dziecka, w których jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci. "Zobowiązywały one również do prezentowania stanowiska zawartego w tych poleceniach, negującego możliwość dokonania transkrypcji" – podaje PK.

Podkreśla, że decyzja Korneluka została wsparta stanowiskiem prokuratora generalnego Adama Bodnara, które przekazano wszystkim prokuratorom wykonującym obowiązki w zakresie pozakarnej działalności prokuratury.

"Małżeństwa" osób tej samej płci zawarte za granicą. Prokuratura Bodnara zmienia stanowisko

"Prokurator Generalny w pełni akceptuje dorobek orzeczniczy Trybunału Sprawiedliwości UE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wynika z niego jednoznacznie, że akty stanu cywilnego i wiążące się z nim normy dotyczące małżeństwa należą do kompetencji państw członkowskich, które mają swobodę we wprowadzaniu w swoim prawie krajowym regulacji dotyczącej małżeństw tej samem płci" – czytamy.

"Wykonywanie tych kompetencji przez państwo nie może jednakże naruszać prawa Unii Europejskiej do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium państw członkowskich, co powinno skutkować uznaniem stanu cywilnego osoby, ustalonego w innym państwie członkowskim (poszanowanie godności jednostki art. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej)" – brzmi stanowisko prokuratury.

W sprawie o sygn. II OSK 216/21, której przedmiotem jest odmowa transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób jednopłciowych, Naczelny Sąd Administracyjny skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, "czy odmowa zarejestrowania małżeństwa w Polsce ogranicza prawo osób do swobodnego przemieszczania się na terytorium UE, co jest zagwarantowane Traktatami Unii Europejskiej, a także czy narusza to ich prawo do poszanowania życia rodzinnego".

"Prokuratura jako strona w tym postępowaniu, uwzględniając orzecznictwo TSUE i ETPCz, przedstawiła Trybunałowi stanowisko zawierające pozytywną odpowiedź na zadane pytania" – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Annę Adamiak, rzecznik prasową PG.

Romanowski: To wprowadzenie tylnymi drzwiami adopcji dzieci przez pary homoseksualne

Decyzję Korneluka skomentował w mediach społecznościowych poseł Suwerennej Polski Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości. "Wprowadzenie tylnymi drzwiami adopcji dzieci przez pary homoseksualne. To niszczenie polskiej kultury prawnej. Oto cele Bodnara i jego uzurpatorskiego Prokuratora Krajowego" – napisał Romanowski na portalu X.

twitter

Kotula: Ustawa o związkach partnerskich to absolutne minimum

Minister ds. równości w rządzie Donalda Tuska, Katarzyna Kotula, powiedziała podczas warszawskiej Parady Równości, że skierowała do wykazu prac legislacyjnych propozycję rządowego projektu ustawy o związkach partnerskich.

Dodała, że "kiedy i czy będzie on procedowany, zależy od całego rządu koalicji 15 października i naszych współkoalicjantów". – Wy nie możecie dłużej czekać, ja nie mogę dłużej czekać. Czerwiec to czas na decyzję – stwierdziła.

– Liczę na mądrość i rozsądek moich kolegów i koleżanek z rządu, bo rządowy projekt ustawy o związkach partnerskich to absolutne minimum. Dzisiaj nie tylko musimy, ale mamy polityczny obowiązek spłacić dług i spełnić obietnice wyborcze. (...) Czas na decyzje – powtórzyła Kotula.

Wcześniej Anna Maria Żukowska (Lewica) ogłosiła, że w koalicji jest zgoda na ustawę o związkach partnerskich. Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaprzeczył, a lider Polski 2050 Szymon Hołownia stwierdził, że nic o tym nie wie.

Czytaj też:
Związki partnerskie to nie wszystko. Kotula zapowiada "trzy rzeczy rządowe", które "muszą się wydarzyć"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także