KrajWymalował się na czarno i prowokował na Marszu Niepodległości. Teraz się żali: Nikt mnie nie wziął w obronę

Wymalował się na czarno i prowokował na Marszu Niepodległości. Teraz się żali: Nikt mnie nie wziął w obronę

Jacek Hugo-Bader na Marszu Niepodległości
Jacek Hugo-Bader na Marszu Niepodległości / Źródło: Twitter
Dodano
Reporter "Gazety Wyborczej" Jacek Hugo-Bader, który w 2016 roku pomalował się na czarno, aby przeprowadzić prowokację na Marszu Niepodległości żali się, że nikt nie wziął go wówczas w obronę. – Przede mną przeszło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którym towarzyszyło zdziwienie: „Matko, czarnuch przyszedł”. Nawet jak tego nie wypowiadali, czułem to. To był jeden z najmniej przyjemnych dni w moim życiu – relacjonował wtedy. Później spadła na niego fala krytyki.

Przypomnijmy, że w 2016 roku "Gazeta Wyborcza" postanowiła przeprowadzić na Marszu Niepodległości dziennikarską prowokację. Jej reporter, Jacek Hugo-Bader ucharakteryzował się i poszedł na Marsz jako...czarnoskóry, aby przekonać się, czy jego uczestnicy rzeczywiście są wrogo nastawieni. Efekt? – Przede mną przeszło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którym towarzyszyło zdziwienie: „Matko, czarnuch przyszedł”. Nawet jak tego nie wypowiadali, czułem to. To był jeden z najmniej przyjemnych dni w moim życiu – relacjonował później.

Ostatecznie reporter stwierdził, że kilka razy został zaatakowany słownie, a także, że raz doszło do ataku bezpośredniego, ale uchronili go od niego dwaj mężczyźni, prawdopodobnie funkcjonariusze policji "w cywilu". „Chwilę potem do Murzyna podchodzi biały mężczyzna ze znakiem Polski Walczącej na biało-czerwonej opasce i przeprasza. – U nas nie wszyscy tacy – tłumaczy” – wspominał.

Czytaj także:
Nieudana prowokacja "GW". "Nawet jak tego nie wypowiadali, czułem to"

Hugo-Bader wrócił do tamtych wydarzeń w rozmowie z Onetem. – Dostałem i od prawaków i lewaków po pysku. Nikt mnie nie wziął w obronę. Jedni mówili, że malowanie się na czarno to rasizm. Chciałem zobaczyć, jak się można czuć i to fatalne uczucie, bo co parę kroków dostajesz agresję słowną – żali się reporter. – Czy ja, k…, z getta uciekłem żeby mieć jaja, że pojechałem do miasta? – mówi Hugo-Bader.

O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także