Ks. Oko o Google i Paradzie Równości: Bolszewizm kulturowy
  • Przemysław HarczukAutor:Przemysław Harczuk

Ks. Oko o Google i Paradzie Równości: Bolszewizm kulturowy

Dodano: 124
Ks. Dariusz Oko
Ks. Dariusz Oko / Źródło: PAP / Wojciech Pacewicz
– W Google pracują wybitni informatycy, jednak nawet bardzo sprawny inżynier może jednocześnie pozostawać ignorantem w kwestiach humanistycznych. III Rzesza stała na bardzo wysokim poziomie technologicznym. Podobnie w tamtym czasie Japonia. A jednak w krajach tych rządziły zbrodnicze ideologie. Można być technicznym geniuszem, a moralnie być na drodze do piekła – mówi portalowi DoRzeczy.pl ks. dr hab. Dariusz Oko z Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Ulicami Warszawy przeszła kolejna już Parada Równości. Z tej okazji w Google Maps trasa, którą przeszła parada została zaznaczono na tęczowo. Kolory tęczy pojawiały się też po najechaniu w ikonkę wyszukiwania. Z czego wynika tak mocne wsparcie dla parady gejów ze strony globalnego giganta, jakim jest Google?

Ks. Dariusz Oko: Na problem należy spojrzeć szerzej. Mamy tu do czynienia z kolejną odsłoną bolszewizmu kulturowego. Kłania się tu tzw. szkoła frankfurcka, czyli neomarksiści. Komuniści na Zachodzie stwierdzili, że nie uda się przeprowadzić w Europie rewolucji bolszewickiej takiej jak w Rosji, choćby dlatego, że los klasy robotniczej zdecydowanie się poprawił. Poszukano więc innych grup, na których można oprzeć bunt wobec naturalnego porządku. I grupą tą stały się właśnie różne mniejszości, osobliwości seksualne. Herbert Marcuse propagował zastąpienie robotników wszelkimi innymi mniejszościami. Marcuse w zasadzie adaptował na potrzeby ideologii teorie psychoanalityka i seksuologa Wilhelma Reicha.

Na czym teorie te polegały?

Wilhelm Reich napisał książkę „Rewolucja seksualna”, w której propagował totalną rozpustę. Sam ją zresztą uprawiał. Był można powiedzieć ojcem tej rewolucji obyczajowej, którą widzimy. Życie seksualne zaczął w wieku kilku lat. Zmuszał do współżycia służące, pracujące w jego domu. Szantażował własną matkę. Odkrył jej romans. Zażądał współżycia, związku kazirodczego. Gdy kobieta nie spełniła żądań, Reich doniósł o wszystkim ojcu. Matka niebawem popełniła samobójstwo, a ojciec wkrótce umarł ze zgryzoty. Choć Wilhelm Reich swoim postępowaniem przyczynił się do śmierci swoich rodziców, specjalnie go to nie przejęło.

Mówi ksiądz, że Reich propagował „totalną rozpustę”. A konkretniej – na czym polegać miały założenia propagowanej przez niego ideologii?

Reich uważał, że religia rodzi się z ograniczeń seksualnych. Jak się wyzwoli seksualność, zniknie religia, ale też ideologie takie jak faszyzm. Wzywał, by nie atakować religii, Kościoła wprost, ale by seksualizować dzieci i młodzież, a wszystko przyjdzie samo. Te koncepcje Reicha przejął Marcuse, który uznawał seks jako narzędzie rewolucji, zniszczenia dotychczasowego porządku. Warto pamiętać, że studenci podczas rewolucji 1968 roku wznosili hasło 3 razy M – Marks, Mao Zedong, Marcuse. To jest podłoże ideologiczne genderyzmu. Program gender to w dużym stopniu program maniaków seksualnych, takich jak markiz de Sade czy Wilhelm Reich. Jest jeszcze jedna bardzo istotna rzecz.

Jaka?

Teorie genderyzmu tworzyli najczęściej ateiści. Nienawidzą oni Boga, chrześcijaństwa, rodziny i małżeństwa. Popierają więc wszystko, co może zniszczyć chrześcijaństwo, rodzinę. Te parady temu właśnie służą. Wskazaniu, że wszelkie odstępstwa od normy są normalnością. Przecież są już seksuolodzy, którzy twierdzą, że pedofilia jest w porządku. Partia Zielonych w Niemczech przez szesnaście lat walczyła o legalizację, a kiedy to się (na razie) jej nie udało, walczy teraz o legalizację kazirodztwa. To najwięksi wrogowie Boga, rodziny, małżeństwa, którzy chcą objąć władzę nad światem.

Kiedyś były pochody pierwszego maja. Teraz są Parady Równości. Tamte pochody organizowali bolszewicy. Te – organizują bolszewicy kulturowi. Cele są te same, inne są jedynie metody. Pierwsi bolszewicy chcieli podbić świat karabinami, ci chcą podbić świat wyuzdaniem i seksualnością. Zoofilię zwolennicy jej legalizacji nazywają seksem międzygatunkowym, zwolennicy legalizacji pedofilii określają ją jako seks międzypokoleniowy. Promowana jest poliamoria – czyli seks z wieloma osobami. Marks, a potem Marcuse głosili, że jak zapewni się wolność seksualną, zniknie prostytucja. Stało się wręcz przeciwnie. I dziś w Niemczech z usług prostytutek korzysta trzy razy więcej osób, niż chodzi do kościoła na niedzielne msze święte. Pana Boga zastąpił bożek seksu.

Wróćmy do wczorajszej parady w Warszawie. Dlaczego taki światowy gigant, jak Google tak mocno propaguje tego typu wydarzenia?

W Google pracują wybitni informatycy, jednak nawet bardzo sprawny inżynier może jednocześnie pozostawać ignorantem w kwestiach humanistycznych. III Rzesza stała na bardzo wysokim poziomie technologicznym. Podobnie w tamtym czasie Japonia. A jednak w krajach tych rządziły zbrodnicze ideologie. Niemcy i Japonia wywołały najkrwawszą wojnę w dziejach. A więc można być technicznym geniuszem, a moralnie być na drodze do piekła.

Czytaj też:
Prof. Kucharczyk o Paradzie Równości: Część prawicy kapituluje
Czytaj też:
Ks. Bortkiewicz o promocji Parady Równości: Google i  Facebook po ciemnej stronie mocy

Źródło: DoRzeczy.pl
 124
Czytaj także