Premier Donald Tusk w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "Financial Times" wyraził wątpliwości, czy Stany Zjednoczone będą lojalne wobec zobowiązania do obrony Europy w ramach NATO w przypadku ewentualnego ataku ze strony Rosji. Szef polskiego rządu ocenił, że "największym i najważniejszym pytaniem dla Europy" jest gotowość USA do realizacji zobowiązań sojuszniczych, zapisanych w traktatach NATO. Jednocześnie Tusk podkreślił na łamach "FT", że jego wypowiedzi nie należy interpretować jako podważania art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, lecz jako apel o to, by gwarancje bezpieczeństwa miały realny, praktyczny wymiar.
Premier wezwał również Unię Europejską do wzmocnienia własnych mechanizmów obronnych, w tym klauzuli wzajemnej pomocy zawartej w art. 42 ust. 7 Traktatu o UE, tak aby Europa była zdolna do skuteczniejszej reakcji na potencjalne zagrożenia.
Ambasador USA odpowiada Tuskowi
W reakcji na słowa szefa polskiego rządu ambasador USA w Warszawie Tom Rose opublikował na platformie X wpis, w którym podkreślił, że Stany Zjednoczone są lojalne wobec swoich sojuszników, a zaangażowanie prezydenta Donalda Trumpa wobec Polski jest "żelazne", "niezłomne" oraz "w pełni zasłużone".
Komentując te słowa w trakcie briefingu prasowego, wracając z nieformalnego szczytu UE na Cyprze, Donald Tusk przyznał, że cieszy się, iż ambasador Rose potwierdził, że Polska może zawsze liczyć na Amerykę. – Mam nadzieję, że tak rzeczywiście jest – podkreślił.
Biały Dom reaguje na wywiad z Tuskiem
Wirtualna Polska poprosiła Biały Dom o komentarz do głośnego wywiadu z premierem Tuskiem. Przedstawiciele amerykańskiej administracji przesłali redakcji oświadczenie, w którym jednak nie padło nazwisko szefa polskiego rządu. Podkreślono natomiast zaangażowanie prezydenta USA. "Prezydent Trump wyraźnie zakomunikował swoje rozczarowanie postawą NATO i innych sojuszników. Stany Zjednoczone utrzymują w Europie tysiące żołnierzy, a mimo to prośby o wykorzystanie baz wojskowych w celu obrony interesów USA spotykały się z odmową" – napisała Anna Kelly, pierwszy zastępca rzecznika prasowego Białego Domu.
"Prezydent skutecznie odbudował pozycję Ameryki na arenie międzynarodowej i wzmocnił relacje zagraniczne, ale jednocześnie nigdy nie pozwoli, by Stany Zjednoczone były traktowane niesprawiedliwie i wykorzystywane przez tak zwanych sojuszników" – dodała.
Czytaj też:
Słowa Tuska o Rosji. Jest reakcja Kremla
