Od 12 czerwca, czyli od najbliższego piątku, w życie wchodzi pakt migracyjny.
Premier Donald Tusk zapewniał w maju 2024 roku, że "Polska będzie beneficjentem paktu migracyjnego".
– Nie będziemy za nic płacić, nie będziemy musieli przyjmować żadnych migrantów z innych kierunków, Unia Europejska nie narzuci nam żadnych kwot migrantów. Natomiast Polska będzie skutecznie egzekwowała wsparcie finansowe ze strony Unii w związku z tym, że stała się państwem goszczącym steki tysięcy migrantów głownie z Ukrainy – mówił wówczas szef rządu.
Pakt migracyjny wchodzi w życie. Matecki ostrzega
Dariusz Matecki, poseł PiS, pytany przez DoRzeczy.pl, czy nie wierzy premierowi Donaldowi Tuskowi w to, że Polska będzie beneficjentem paktu migracyjnego, odpowiedział, że "będziemy beneficjentem agresywnych murzynów, których będą nam ściągać do naszego kraju i tylko tak to można oceniać".
– Moim zdaniem jest to większe zagrożenie nawet niż Rosja, jeśli będą nam ściągać ludzi i jednocześnie pakt migracyjny ma doprowadzić do wyrównania świadczeń socjalnych. Dzisiaj migranci, którzy docierają do granic Europy i do Polski, jadą dalej w kierunku państw, gdzie jest duży socjal, czyli Francja, Niemcy, Wielka Brytania. A jeśli będzie socjal równy w krajach Unii Europejskiej przynajmniej, to po co będą mieli wyjeżdżać? – tłumaczył.
Dariusz Matecki zwrócił uwagę, że migranci "będą mieć kilka tysięcy zł z unijnych środków, czyli z naszych środków – często więcej niż ludzie po 40 latach pracy mają emerytury".
– To jest kluczowe zagrożenie – mówił.
Poseł PiS zauważył, że "Unia Europejska dostaje prawo, żeby rok do roku decydować o tym, ilu migrantów mamy przyjąć albo za nich wpłacić".
– Albo tylko przyjąć, jeśli będzie zbyt duża tzw. presja migracyjna. Uważam to za największe dzisiaj zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa, a rząd, który się na to zgodził, po prostu za zwykłych zdrajców – ocenił.
Dariusz Matecki podkreślił, że nigdy to tak nie wygląda, że nagle milion migrantów jest ściąganych do danego kraju.
– W każdym europejskim państwie zachodnim wyglądało to tak, że najpierw pojawia się grupa, a później kolejna grupa, jeszcze kolejna grupa, i tak dalej. Następnie z takiej grupy składa się całe osiedla migranckie, a potem całe miasta są przejmowane przez migrantów. Codziennie na wszelkich mediach społecznościowych widzimy nagrania, gdzie ktoś jest dźgany nożem, gwałcony, atakowany. Migranci to moim zdaniem największe dziś zagrożenie – stwierdził.
Czytaj też:
Bosak: Kompletna porażka rządu Donalda "mnie nikt nie ogra w UE" TuskaCzytaj też:
Polityczna burza w sprawie relokacji migrantów. "Decyzja jest ostateczna"
