Prokuratura uchyliła areszt zaszczutemu w ostatnim czasie rolnikowi, który przed tygodniem zaorał świeżo położony asfalt na ul. Rybackiej w Gliwicach-Ostropie. W toku postępowania ustalono, że wbrew wstępnym szacunkom szkody wyrządzone przez podejrzanego nie stanowiły mienia znacznej wartości, co oznacza, że grozi mu łagodniejsza kara.
Rolnik wypuszczony
Informację o uchyleniu aresztu, podaną przez dziennik "Fakt", potwierdziła w rozmowie z PAP prok. Iwona Rosprzak z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Zmiana aresztu na inne, wolnościowe środki zapobiegawcze to konsekwencja zmiany kwalifikacji przestępstwa zarzucanego podejrzanemu.
– Z opisu czynu wyeliminowano, że dotyczył on mienia znacznej wartości, co obniża zagrożenie ustawowe – dodała prok. Rospszak. Za zniszczenie mienia wielkiej wartości może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności, podstawowy typ tego przestępstwa określa maksymalną karę na 5 lat więzienia. Zgodnie z Kodeksem karnym mienie znacznej wartości przekracza 200 tys. zł.
Zaorał nowy asfalt w Gliwicach
60-letni rolnik wjechał ciągnikiem z podczepionym pługiem na świeżo wyremontowaną ulicę Rybacką w Gliwicach i celowo uszkodził asfalt na odcinku około 200 metrów. Początkowo mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Straty oszacowano na około 400 tys. zł.
Do zdarzenia doszło w piątek (7 sierpnia) w dzielnicy Ostropa. Rolnik wjechał na remontowaną drogę traktorem z pługiem i zrywał świeżo położoną nawierzchnię. Według policji podczas interwencji twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone prace są nielegalne.
W niedzielę media poinformowały, że rolnik spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury, aby wobec mężczyzny zastosować ten środek zapobiegawczy.
Czytaj też:
Afera Kacprzyka. Ujawniono nowe powiązania z politykami KO Czytaj też:
Afera wokół pieniędzy dla powodzian. Kolejne dymisje
