60-letni rolnik wjechał ciągnikiem z podczepionym pługiem na świeżo wyremontowaną ulicę Rybacką w Gliwicach i celowo uszkodził asfalt na odcinku około 200 metrów. Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Straty oszacowano na około 400 tys. zł.
Do zdarzenia doszło w piątek (7 sierpnia) w dzielnicy Ostropa. Rolnik wjechał na remontowaną drogę traktorem z pługiem i zrywał świeżo położoną nawierzchnię. Według policji podczas interwencji twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone prace są nielegalne.
W niedzielę media poinformowały, że rolnik spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury, aby wobec mężczyzny zastosować ten środek zapobiegawczy.
Spór o drogę
Władze Gliwic stanowczo zaprzeczyły twierdzeniom rolnika dotyczącym własności drogi. Zarząd Dróg Miejskich przekazał, że ulica Rybacka nie jest drogą prywatną, a jej żadna część nie należy do osoby prywatnej. Miasto wskazało również, że wzdłuż drogi znajduje się należący do niego pas terenu o szerokości blisko metra. Na miejscu pojawił się geodeta.
Zniszczenia są na tyle poważne, że konieczne będzie całkowite zerwanie uszkodzonej nawierzchni, poprawienie podbudowy i wykonanie prac praktycznie od początku. Jak poinformował ZTM, naruszona została nie tylko warstwa asfaltu, ale również podbudowa drogi.
Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka przekazała, że na remont ulicy Rybackiej mieszkańcy czekali od wielu lat. Jak dodała, zatrzymany mężczyzna "nie po raz pierwszy zniszczył publiczną własność".
Przypomnijmy, że mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Rolnik będzie odpowiadał z art. 294 par. 1 Kk, który mówi, że za zniszczenia mienia o wartości powyżej 200 tys. złotych grozi kara więzienia do nawet 10 lat.
Czytaj też:
Ujawniono zmowę wymierzoną w polskich rolników. Trwała 11 lat
