Sawicki ostrzega przed bankructwami gospodarstw. "Sytuacja jest trudna"

Sawicki ostrzega przed bankructwami gospodarstw. "Sytuacja jest trudna"

Dodano: 
Marek Sawicki (PSL)
Marek Sawicki (PSL) Źródło: PAP
Ceny skupu podstawowych produktów rolnych w sierpniu były średnio o 12,3 proc. niższe niż rok wcześniej. Marek Sawicki z PSL, ostrzega, że część gospodarstw może nie przetrwać.

Sytuacja na rynku rolnym pozostaje trudna. GUS podał, że w sierpniu 2026 roku ceny skupu podstawowych produktów rolnych wzrosły wprawdzie o 1,8 proc. w porównaniu z lipcem, ale w ujęciu rocznym były niższe aż o 12,3 proc.

Spadki cen rok do roku dotyczą wielu produktów. Jak wynika z danych przytoczonych przez "Fakt", w skupach za żyto płacono o 20,2 proc. mniej niż przed rokiem, za mleko o 21,5 proc. mniej, za drób o 8,5 proc., a za ziemniaki o 5,8 proc. mniej. Wyjątkiem na części rynku jest bydło.

Sawicki: Perspektywa dla rolników jest niewesoła

Marek Sawicki w rozmowie z "Faktem" zwrócił uwagę na sytuację na międzynarodowych rynkach. W jego ocenie na europejskie ceny wpływa m.in. dostępność produktów rolnych z Ukrainy i Rosji. "To sprawia, że rzeczywiście w Europie surowce rolne tanieją. Zapotrzebowanie na nie spada i jeśli części produkcji rolnej nie przeznaczymy na energię odnawialną, no to powiem szczerze, że perspektywa dla rolników jest niewesoła" – powiedział Sawicki.

Polityk PSL wskazuje jednocześnie, że niższym cenom uzyskiwanym przez rolników nie towarzyszy analogiczny spadek kosztów prowadzenia gospodarstw: "To oznacza prosty spadek przychodów, a spadek przychodów oznacza spadek dochodów, bo koszty rosną. Wiemy, jak rosną koszty produkcji, zarówno paliw, nawozów, jak i środków ochrony roślin".

Sawicki ocenia, że problemy obejmują obecnie wiele segmentów rolnictwa. "Dzisiaj właściwie na każdym rynku jest problem. Produkcja zwierzęca kuleje, a w sytuacji, kiedy produkcja roślinna jest tania, powinna być bardziej opłacalna. Niestety mamy rynek, który ciągnie ceny w dół. Sytuacja jest trudna" – powiedział.

Poseł PSL został również zapytany, jak długo gospodarstwa mogą funkcjonować w takich warunkach. "W rolnictwie tak zawsze jest, że jak jest jeden rok minusowy, to da się przeżyć. Ale jak będą kolejne dwa, trzy lata minusowe, no to będą bankructwa" – ostrzegł.

Jest to ocena Sawickiego dotycząca możliwych skutków utrzymywania się niekorzystnej sytuacji, a nie prognoza GUS dotycząca liczby bankructw gospodarstw.

Największy problem przy specjalizacji

Zdaniem posła szczególnie narażone mogą być gospodarstwa, które wyspecjalizowały się w jednym rodzaju produkcji.

"Jeśli jest mieszana produkcja i jest dywersyfikacja dochodów, to zawsze co roku da się znaleźć jeden, dwa produkty, które gospodarstwo utrzymają. Natomiast jeśli mamy sytuację z monouprawą i ścisłą specjalizacją gospodarstwa, to jak przychodzi dołek, rzeczywiście jest wielki kłopot" – stwierdził.

Jak dodał, sytuacja staje się szczególnie trudna, gdy gospodarstwo nie dysponuje finansową rezerwą ani możliwością skorzystania z dostępnej pomocy. "Jeśli nie ma zapasu bankowego lub możliwości skorzystania z czynników pomocowych, to gospodarstwo niestety jest zagrożone" – podsumował.

Czytaj też:
Nawet 300 zł za kilogram. Te grzyby osiągają zawrotne ceny

Źródło: Fakt
Czytaj także