Kraj„Idąc logiką Krystyny Jandy, w stanie wojennym Polacy kochali władzę”

„Idąc logiką Krystyny Jandy, w stanie wojennym Polacy kochali władzę”

Rafał Chwedoruk
Rafał Chwedoruk / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 36
Krystyna Janda to osoba bardzo zasłużona, ale reprezentująca jednak kulturę masową. A więc taką, gdzie zachowania zbiorowe, entuzjazm, zachwyt, tanie plotki, podobnie jak w piłce nożnej występują. Kultura masowa ma swoje bardziej bądź mniej ambitne oblicza. I są to nawet oblicza dużo mniej ambitne niż piłka nożna, która też zresztą do kultury masowej się zalicza – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. zw. dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Większość Polaków emocjonuje się mundialem. Pojawiły się jednak głosy, że kibicować Polakom się nie powinno, bo ewentualny sukces drużyny Adama Nawałki spowoduje wzrost poparcia dla PiS. Zwycięstwa Polaków obawia się między innymi Krystyna Janda.

Rafał Chwedoruk: Bardzo trudno byłoby wskazać przypadki, gdy kibicowanie drużynie narodowej powoduje wzrost poparcia dla rządu. Idąc tym tokiem myślenia należałoby uznać, że w okresie PRL całe społeczeństwo było nad wyraz szczęśliwe, szczególnie w roku 1974 czy 1982. Bo przecież większość ludzi kibicowała. Nawet takie kraje, w których mieliśmy do czynienia z krwawymi dyktaturami, to większość obywateli też kibicowała drużynie narodowej, bo uznawali oni, że reprezentacja jest czymś ponad czasowym, jest kadrą narodową, a nie reprezentacją interesów rządu.

Krystyna Janda powiedziała, że boi się wygranej Polaków na mundialu, że wygrane są dla mądrych, a oburza ją, że pociągu widzi ludzi, którzy zamiast o kulturze czytają o sporcie?

Rafał Chwedoruk: Dziwi, że słowa takie wypowiada osoba owszem – bardzo zasłużona, ale reprezentująca jednak kulturę masową. A więc taką, gdzie zachowania zbiorowe, entuzjazm, zachwyt, tanie plotki też występują. Kultura masowa ma swoje bardziej bądź mniej ambitne oblicza. I są to nawet oblicza dużo mniej ambitne niż piłka nożna, która też zresztą do kultury masowej się zalicza. Oczywiście, że zdarzało się, że wybitne umysły krytykowały zainteresowanie piłką nożną, nie potrafiły tej fascynacji zrozumieć. Były to jednak głosy odosobnione.

Aktorka mówi, że wygrana Polaków byłaby nie do zniesienia, z uwagi na euforię, która by zapanowała?

Rafał Chwedoruk: Oczywiście można zrozumieć, że u pani Jandy występuje obawa przed erupcją postaw nacjonalistycznych. Tak było we Włoszech Mussoliniego, które za rządów tego dyktatora dwukrotnie zdobyły mistrzostwo świata. Jednak dziś to nie grozi. Co więcej – na przykład Jean Marie Le Pen, lider francuskiego Frontu Narodowego twierdził, że nie kibicuje Francji, gdyż w drużynie gra zbyt wielu Algierczyków i ludzi obcego pochodzenia. Dziś obawy, że piłka zwiększy postawy nacjonalistyczne, są całkowicie nieuzasadnione. Jest natomiast inny nurt wśród przeciwników imprez masowych takich jak mundial, który już można zrozumieć bardziej.

Jaki?

Rafał Chwedoruk: Chodzi o osoby, które widzą niebezpieczeństwo zbytniej komercjalizacji piłki. Gdzie futbol coraz bardziej staje się biznesem, a nie prawdziwą rywalizacją sportową. I ta narracja jest zdecydowanie sensowniejsza niż słowa pani Jandy.

Czytaj także:
Legendarny bramkarz: Krystyna Janda określiła swoją nienawiść

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha
 36
  • Jedrekn IP
    Po raz kolejny wyszło, że wśród piłkarzy pani Krystyna ma większy autorytet niż trener, prezes czy Jan T. No turlam się ze śmiechu. Paradne
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Jedrekn IP
      No i wyszło , że wśród piłkarzy NRP pani Krystyna ma większy autorytet niż trener, prezes czy Jan T. Paradne
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 1
      • cesia IP
        Oczywistym jest , że wygrane reprezentacji Polski służą władzy , każdej władzy, która wówczas sprawuje nad nami nadzór. Ale nie o tym mówiła Pani Janda. Głupio mówiła , bowiem nie ma pojęcia o piłeczce. W dzisiejszym świecie tylko piłeczka objaśnia nam świat, zaś ten fragment popkultury w której "robi" Pani Janda niewiele prawdy nam przybliża a  zupełnie pozbawiony jest emocji i innych energii. Ja polskiej reprezentacji nie kibicuję od 1982r. , ale kocham fóotball i jak gra Legia jestem w innym lepszym świecie. Na Mundialu oczywiście kibicuję ARGENTYNIE !!!, bo to co oni grają jak mają dobry dzień, to jest ponad Beethovenem, Bachem, Chopinem i pomniejszymi pisarczykami .
        Dodaj odpowiedź 2 0
          Odpowiedzi: 0
        • Krytyk IP
          Pani Krysia zabiera głos w sprawach, o których nie ma pojęcia.Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Wolalbym, by zajęła się swoim teatrem, bym nie musiał zasypiać z nudów na spektaklach z jej udziałem.
          Dodaj odpowiedź 6 2
            Odpowiedzi: 0
          • Jaka znowu logika mendy ? IP
            Ta ściera daje temu kto więcej zapłaci. Za komuny tak było, teraz tak jest i tak zostanie. Nie da się zmienić mentalności sprzedajnej szmaty.
            Dodaj odpowiedź 4 2
              Odpowiedzi: 0
            • Ksawery IP
              Cytat "A więc taką, gdzie zachowania zbiorowe, entuzjazm, zachwyt, tanie plotki, podobnie jak w piłce nożnej występują." Analogia jest tak oczywista, ze właściwie nie ma co za wiele gadać.
              Na przedstawienia chodzą zorganizowane grupy kiboli, którzy rozbierają się do pasa aby zaprezentować tłuste bebechy, dopingują aktorów w sposób zorganizowany, a po spektaklu wałęsają się nachlani i demolują wszystko co napotkają po drodze.
              Panie profesorze pani Krystyna Janda dla której piłka nożna jest pewnie tylko sportem który polega na tym, że dwudziestu dwóch " debili ", niekiedy mający szron na głowie, latają za piłką. Czy profesor szacownej uczelni powinien schodzić na ten poziom? A może naukowiec mógłby odpuścić sobie paplaninę bo od tego jest wielu pomniejszych a powinien się skupić na tym, żeby powiedzieć, w takim np. DoRzeczy jeśli pozwolą medialni funkcjonariusze, temu za przeproszeniem elektoratowi, ze traci Ojczyznę, że ograniczane będą ich wolności, ze Polska schodzi na margines cywilizowanego świata i wiele innych rzeczy które mają jakieś znaczenie. Nie czuje Pan w sobie takiej misji.
              Dodaj odpowiedź 4 6
                Odpowiedzi: 0
              • ANDRZEJ S LOBROW IP
                Kolejny nie ostrzyzony debil bolszewicki prorokuje o Jandzie, tej platerowki Stalinowskiego oddzialu. Urwac mu leb bolszewikowi.
                Dodaj odpowiedź 3 5
                  Odpowiedzi: 0
                • Ulrik IP
                  Te wszystkie Olbrychskiej, Jandy, Stuhry to durnie. Drą ryje o demokracji a nie potrafią, nie chcą uszanować demokratycznego wyboru Polaków. Intelektualne i moralne zera, artyści kiepscy, sam bym lepiej zagrał ich dawne role. Unikam wszelkich filmów, w których występują bo nie chcę na nich patrzeć.
                  Dodaj odpowiedź 17 2
                    Odpowiedzi: 0
                  • prawda IP
                    W PRL-u przywileje za wierność władzy były czymś na porządku dziennym i nie mogło być mowy o karierze, jeśli ktoś się oficjalnie stawiał władzy. Trzeba jednak dobrze rozumieć sprzeciw i w żadnym razie nie chodzi o jakieś tam wygłupy, typu nakręcenie filmu, czy napisanie książki. Nawet do „Solidarności” można się było zapisać i to władza ludowa też potrafiła uszanować, o ile w odpowiedniej chwili obywatel zachował się tak, jak od niego oczekiwano. Jedynymi autentycznymi buntownikami z wyboru byli albo przedwojenni przedstawiciele inteligencji albo dysydenci, czyli dawni miłośnicy partii rodzicielki, którzy zeszli „na złą drogę”. Do pewnego poziomu władza pozwalała żyć po swojemu, prowincjonalny aktor mógł chodzić do kościoła, studentowi pozwalano się doktoryzować. Bywało i tak, że w wyniku koligacji lub wieloletnich znajomości, pierwszy sekretarz PZPR ratując sobie stołek prosił bezpartyjnego kolegę, aby wziął robotę dyrektora i spróbował wykonać plan. Owszem, zdarzały się takie przypadki, ale wszystko do określonego pułapu.

                    Pierwsza część tytułowego zdania to już niemal związek frazeologiczny. Jak się dobrze przyjrzeć i wsłuchać w wypowiedzi celebrytów hołdujących nowoczesnym wartościom, to chyba nie dostrzeże się jednego, który by się tą frazą nie popisał. Rzeczywiście dla wielu jest gorzej jak za komuny, bo wielu z nich jako dorośli albo dzieci obserwowali świat zza żółtych firanek. Starsi wiedzą o czym mowa, młodszym wytłumaczę, że za „żółtymi firankami”, członkom PZPR i zasłużonym dla ludowej ojczyzny, sprzedawano towary reglamentowane, których zwykły Polak nie mógł nawet powąchać.

                    Nikt w PRL-u nie miał prawa zostać rektorem, telewizyjną prezenterką, wybitnym aktorem lub naukowcem wykładającym na socjalistycznych i kapitalistycznych uczelniach. Zawsze i wszędzie władza od takich wymagała nie tylko lojalności, ale zaangażowania w budowanie realnego socjalizmu. Dzisiejsi moralizatorzy, choćby taki Stuhr, Olbrychski, Pszoniak, Englert, wygłaszają swoje demokratyczne tyrady i robią to bez najmniejszego zażenowania. Łatwo im idzie, bo po 1989 roku nagle poznikały wszystkie stare kroniki i uroczyste wręczanie orderów typu: „klapa, rąsia, goździk, buźka”. Przepadło, zagubiło się, nikt nie słyszał, nikt nie widział, kamień w wodę. Za to w nadmiarze można podziwiać „bohaterstwo” towarzyszy aktorów i towarzyszy pisarzy, którzy z narażeniem życia decydowali się zagrać lub napisać scenariusz do filmu krytycznego wobec władzy. Taki na przykład „Popiół i diament”, nie do pomyślenia, że coś podobnego za PRL-u powstało, przecież to o „Żołnierzach Niezłomnych” było. Nie, to była bajka towarzysza Jerzego Andrzejewskiego, który do PZPR wstąpił w czasach stalinowskich i przez dwie kadencje był posłem PRL-u. Z PZPR wystąpił dopiero w 1957 roku, po tak zwanej odwilży, gdy Gomułka wyszedł z więzienia i wziął rewanż na stalinowskiej żydokomunie.

                    Bardzo podobne kariery robili: Michnik, Kuroń, Kołakowski, Geremek, Bauman i też wszyscy po teoretycznym upadku komuny zostali bohaterami opozycji. Dopiero w czasach internetowego bumu do sieci zaczęły wpadać stare kroniki, stare filmy, stare teczki, ordery i biesiady artystów z władzą. Taki właśnie filmik z okazji „robotniczego święta” pozwoliłem sobie dziś wkleić. Polecam obejrzenie całości, to zaledwie parę minut, ale za to ile treści zawartej w siermiężnej peerelowskiej formie. Wiele znanych twarzy, młodzi, piękni, bogaci, szczęśliwi, że mogą się pokłonić przed trybuną, gdzie zasiada towarzysz Gierek. Dzieło nakręcono w 1975 roku, a zatem pięć lat po rzezi na Wybrzeżu, czego w ogóle na kadrach nie widać. Jedna wielka euforia, żadnych problemów, artyści z PZPR, PZPR z artystami. A dziś?! A dziś jest gorzej, jak za komuny, nie ma sklepów za żółtymi firankami, nie ma goździka, klapy, rąsi, no i przede wszystkim umarł nowoczesny, europejski ustrój realnie socjalistyczny, a jego miejsce zajął antysemicki faszyzm i homofobia. Zawsze im będzie gorzej jak za PRL-u, bo oni nigdy nie mieli tak dobrze.
                    Dodaj odpowiedź 28 0
                      Odpowiedzi: 1
                    • Tusk o państwie PiS IP
                      "Nie znam drugiego kraju w EU, w którym stadionowi bandyci są nie tylko tolerowani przez władze, ale wręcz hołubieni. To niebezpieczna sytuacja prymitywnej brutalności, ideologicznego radykalizmu i politycznego cynizmu..."
                      Dodaj odpowiedź 4 21
                        Odpowiedzi: 1
                      • Федорук - Banderowiec z Leska 🇺🇦 IP
                        ♦️♦️♦️

                        Фамилия Федорук относится к распространенному типу украинских фамилий и образована от крестильного имени Феодор. После 988 г. каждый славянин во время официальной церемонии крещения получал от священника крестильное имя. Такое именование позволяло решать проблему идентификации: выделения конкретного человека из общества. Поэтому именно церковные имена и стали активной базой для создания фамилий.

                        Мужское крестильное имя Феодор имеет древнегреческое происхождение и переводится как «дар богов». В XVI-XVII вв. имя Феодор было одним из самых распространенных русских имен и уступало в частоте употребления только Ивану и Василию. В дальнейшем, в ходе повседневного употребления сложное сочетание гласных «ео» исчезло.

                        Покровителями этого имени являются: святитель Феодор, архиепископ Константинопольский; преподобный Феодор исповедник, Начертанный; преподобный Феодор игумен Студийский; благоверный князь Феодор Смоленский, Ярославский чудотворец и др.

                        Скорее всего, основатель рода Федорук был представителем высшего сословия. Такое предположение объясняется тем, что фамилии, образованные от полной формы имени, имела в основном социальная верхушка, знать, или семьи, пользовавшиеся в данной местности большим авторитетом, представителей которых соседи уважительно звали полным именем, в отличие от других сословий, звавшихся, как правило, уменьшительными, производными, обиходными именами.

                        Вероятнее всего, образование фамилии Федорук началось приблизительно в XIV веке, что обусловлено историческими процессами. Так, с XVI столетия Украина тесно контактировала с европейскими народами.

                        ♦️♦️♦️
                        Dodaj odpowiedź 2 2
                          Odpowiedzi: 0
                        • S5gh6 IP
                          Już dawno skreśliłem Jandę z listy osób godnych szacunku. Aktorka średnia, Polka do dupy. Taka mieszanina megalomani, aktorstwa i kretynizmu. W sumie kobita pogięta nieprzyjemnie.
                          Dodaj odpowiedź 23 6
                            Odpowiedzi: 0
                          • Prawy Sierpowy, czy Lewy Prosty? IP
                            Włączam rano TVP Info i słyszę o jakiejś wściekłej nienawiści Krystyny Jandy do kibiców reprezentacji narodowej i całej Polski. Odpalam Do Rzeczy widzę dokładnie to samo tylko, że uzupełnione o słowa Rafała Chwedoruka oraz Janka Tomaszewskiego i nie mogę uwierzyć, że to się dzieje naprawdę.

                            Przecież sam w sobotę oglądałem Śniadanie Mistrzów i nie dostrzegłem w tym fragmencie
                            wypowiedzi aktorki niczego strasznego. Wręcz przeciwnie... była ona całkiem zabawna. Oto bowiem starsza Pani - dyrektor Teatru, która w piłce nożnej słabo się orientuje, musi się nieszczęsna zmagać z miłością Polaków do piłki kopanej. Musi brać biedna pod uwagę , że w dniu meczowym nawet najlepsze spektakle nie wytrzymują konkurencji z footballem, a nawet sami aktorzy jacyś tacy nieobecni grają na deskach teatru tak, aby jak najszybciej znaleźć się za kulisami, by móc zerknąć w telewizor, czy komórkę. I do tego cały ten hałas, te niezrozumiałe acz cudowne szczęście i euforia towarzyszą wygranej. I po takim wstępie starsza pani z rozbrajającym uśmiechem mówi, że dla niej - takiej babci, która patrzy nieco z boku na ten cały piłkarski - nomen omnen - spektakl, widzi jaki obłęd i manię wielkości powoduje zwycięstwo wśród kibiców. Że dla niej euforia po zdobyciu mistrzostwa świata byłaby wręcz nie do wytrzymania. I wszystko to mówi mrugając okiem do widza i osób towarzyszących w studiu.

                            I teraz odpalając populistyczną stację i czytając reżimową prasę, aż nie chce się wierzyć, że z takiej niewinnej wypowiedzi można wystrugać wielką nabitą gwoździami pałę, którą teraz propagandziści, a za nimi nieświadome, bo przecież nie oglądające tego programu osoby (np. prof. Chwedoruk), będą nią zadawać potężne ciosy Pani Krysi, a przy okazji całej opozycji i ich wyborcom.

                            Poziom manipulacji i zwykłego hejtu zaprezentowany w tym przypadku przez "dziennikarzy i publicystów dojnej zmiany" przekroczył praktyki znane z czasów PRL. Pogarda i kłamstwo z jaką traktuje się własnych wyborców oraz poniżenie i podłość wobec myślących inaczej jest w przypadku tej władzy i ich mediów bezprecedensowa w całej historii Polski po 1956 roku.

                            Szkoda Pani Krystyny, ale jeszcze bardziej szkoda Polski i Polaków. Nie zasłużyliśmy na tak kłamliwą i bezwzględną władzę.
                            Dodaj odpowiedź 10 28
                              Odpowiedzi: 3
                            • Robert IP
                              Słowo klucz - Polskość. Te słowo razi nad wyraz takie osoby jak Janda czy Stuhr. W głowach im się nie mieści, że można być dumnym Polakiem, patriotą itp. Zawsze byli podnóżkami komunistów, zrobili karierę w czasach PRL więc uwielbiają niewolnictwo umysłowe. Stary zniewieściały do idei i wartości narodowych beton, nic więcej!
                              Dodaj odpowiedź 24 1
                                Odpowiedzi: 0
                              • IIIII IP
                                Janda Krycha, rozum zdycha...
                                Dodaj odpowiedź 21 3
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także