Jak informuje "Dziennik Łódzki", we wtorek po godz. 14 strażacy dostali informację o mężczyźnie, który wpadł do Pilicy.
Ze wstępnych ustaleń policjantów i relacji świadków wynika, że mężczyzna idąc ulicą Kępa tuz przy brzegu rzeki, potknął się i wpadł do wody. Tonącego mężczyznę na brzeg wyciągnęli świadkowie zdarzenia.
Strażacy, którzy dojechali w tym czasie na miejsce wypadku rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Później kontynuował ją zespół ratownictwa medycznego. Przed godz.15 lekarz stwierdził zgon 49-letniego mężczyzny.
Źródło: "Dziennik Łódzki"
