15 sierpnia, wtorek. "Polska niech żyje!"

15 sierpnia, wtorek. "Polska niech żyje!"

Dodano: 19
Powstanie Warszawskie dzień po dniu
Powstanie Warszawskie dzień po dniu / Źródło: Wikimedia Commons / Powstanie warszawskie / Źródło: Wikimedia Commons/DoRzeczy.pl
W nocy mają miejsce kolejne zrzuty broni i amunicji dla Powstańców, Niemcy kontynuują natarcie na Stare Miasto. "Stoimy od czternastu dni w ciężkiej, ale zwycięskiej walce z najbrutalniejszym wrogiem" – zwraca się do Powstańców w "Biuletynie Informacyjnym" dowódca Okręgu Warszawskiego AK, płk Chruściel "Monter".

15 sierpnia Powstańcy uroczyście obchodzą Dzień Żołnierza. "Stoimy od czternastu dni w ciężkiej, ale zwycięskiej walce z najbrutalniejszym wrogiem, Cud nad Wisła powtarza się, bo istotnie cudu trzeba, by żołnierze Okręgu mieli siły do walki, nie wypoczywając od dwóch tygodni. Bóg nam błogosławi w sposób wyraźny" – zwraca się do Powstańców dowódca Okręgu Warszawskiego AK, płk Chruściel "Monter".

"Dzieci stolicy powiatu warszawskiego! Przed nami jeden tylko cel i jedno hasło: Wolność całkowita. POLSKA NIECH ŻYJE!" – kończy swoje przesłanie dla walczących dowódca.

Walka o Śródmieście i Stare Miasto

W nocy z 14 na 15 sierpnia, nad Warszawę docierają kolejne aliancie samoloty z bronią i amunicją dla Powstańców. Trzy maszyny zostają strącone, załogi samolotów giną.

Niemcy kontynuują natarcie na Stare Miasto, od Ogrodu Krasińskich do placu Teatralnego, na krótko udaje im się opanować Pałac Mostowskich. Powstańcom udaje się także odeprzeć atak na barykady przed Bankiem Polskim przy Bielańskiej i na klasztor Kanoniczek przy placu Teatralnym.

Starcia toczą się również w Śródmieściu – Niemcy uderzają od północy – wzdłuż ulic Żelaznej, Walicowa, Ciepłej, Rynkowej i Granicznej oraz od zachodu – wzdłuż ulic Srebrnej, Siennej, Pańskiej, Prostej, Łuckiej i Grzybowskiej, atakują też Dworzec Pocztowy i Dom Kolejowy.

Wybucha pożar w najwyższym budynku Warszawy – Prudentialu, a także na ulicach Moniuszki, Sienkiewicza i Mazowieckiej. Ponieważ oddziały niemieckie odcięły w wielu miejscach w stolicy dopływ wody, Powstańcy nie mają możliwości gasić pożarów.

Wieczorem, z Puszczy Kampinoskiej, z odsieczą dla Starego Miasta, wyrusza oddział liczący około 730 żołnierzy. W rejonie Powązek dowódca rezygnuje z natarcia, a pozbawione łączności, rozproszone oddziały częściowo przedzierają się na Żoliborz. Pozostali żołnierze wycofują się do puszczy.

Tak wydarzenia z sierpnia 1944 roku wspomina jeden ze świadków Powstania Warszawskiego (fragment z publikacji "Zbrodnia Niemiecka w Warszawie 1944 r."):

„Około 15 sierpnia rozpoczęli Niemcy z terenu Uniwersytetu (najsilniejszego punktu obrony niemieckiej) bezładny ogień granatników (przez 2 dni). Duża ilość ciężkich i lekkich granatów, wpadając na podwórze lub ulice, raniła wiele osób cywilnych. W następnych dniach zrzucono bomby zapalające, starając się w ten sposób sterroryzować ludność cywilną. Stan ten bez większych zmian trwał aż do chwili ewakuowania rejonu Starego Miasta, to znaczy do dnia 2 września. W międzyczasie rozniosła się pogłoska, przeze mnie osobiście nie sprawdzona, że Niemcy ludność cywilną a nawet kobiety używają do osłony swych czołgów”.

Tekst powstał na podstawie materiałów Muzeum Powstania Warszawskiego

Źródło: DoRzeczy.pl / Muzeum Powstania Warszawskiego/1944.pl/Zbrodnia Niemiecka w Warszawie 1944 r. (WYDAWNICTWO INSTYTUTU ZACHODNIEGO POZNAŃ)/sppw1944.org
 19
Czytaj także