Piotr Zelt ma szczęście. W jego sprawie interweniował Żurek

Piotr Zelt ma szczęście. W jego sprawie interweniował Żurek

Dodano: 
Aktor Piotr Zelt
Aktor Piotr Zelt Źródło: PAP / Piotr Nowak
Sprawa Piotra Zelta, który obraził kpt. Annę Michalską, znalazła nieoczekiwany finał. Prokuratura wycofała apelację w sprawie aktora.

Przypomnijmy, że w listopadzie 2021 r. Zelt opublikował na Facebooku zdjęcie Anny Michalskiej, które podpisał: "Pani »rzecznik« Straży Granicznej, twarz bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS". Później wpis został usunięty.

Aktor, który stanął przed sądem, nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W jednym z wywiadów przekonywał, że nie czuje się winny. – Tam nie ma żadnego znieważenia, nie uważam, żebym popełnił jakieś wykroczenie – twierdził w rozmowie z Plejadą.

Co ważne, wyrok się nie uprawomocnił. Jak podało TVN24, apelację wniosła prokuratura oraz pełnomocnik Michalskiej. Sprawa ponownie trafiła na wokandę, tym razem Sądu Okręgowego w Warszawie. Sędzia Grażyna Puchalska zdecydowała o uchyleniu wyroku, co oznaczało, że sprawa miała wrócić do pierwszej instancji.

Nagły zwrot ws. Zelta

Jednakże ponoć w związku z poleceniem wydanym przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka prokuratura wycofała wycofała apelację w sprawie z oskarżenia kpt. Anny Michalskiej przeciwko Piotrowi Zeltowi.

– Polecenie prokuratora generalnego jest z 14 października i zostało przekazane w drodze służbowej za pośrednictwem prokuratora krajowego. Prokurator okręgowy będąc związanym tym poleceniem na piśmie cofnął apelację od wyroku uniewinniającego wobec Piotra Z., która została skierowana przez prokuratora prokuratury okręgowej w Warszawie do SO do Wydziału Odwoławczego. Z tych informacji, które posiadam 28 października odbyła się rozprawa apelacyjna, w której brał udział prokurator kierujący apelację i znajdował się już dokument o wycofaniu apelacji. Akt oskarżenia nie został wycofany, wycofana została apelacja – powiedział w rozmowie z wPolsce24 prok. Piotr Antoni Skiba.

Obrona granicy

Jesienią 2021 r. na granicy z Białorusią doszło do ataku hybrydowego. Sytuacja zaostrzyła się 8 listopada, kiedy miała miejsce najpoważniejsza próba wtargnięcia na terytorium Polski. Od tamtej pory funkcjonariusze policji i Straży Granicznej oraz żołnierze codziennie odpierali ataki nielegalnych migrantów, których sprowadza na Białoruś reżim Aleksandra Łukaszenki. Na mocy specustawy na odcinku granicy z Białorusią stanął stalowy płot. Zapora została wyposażona w elektroniczne systemy wykrywania ruchu, kamery i inne rozwiązania, które pozwalają polskim służbom skuteczniej pilnować granicy wschodniej.

Ze strony polityków ówczesnej opozycji oraz celebrytów posypały się pod adresem strażników granicznych i żołnierzy wulgarne wypowiedzi.

Czytaj też:
"Niezły ten Żurek, co?". Tusk zamieścił krótkie nagranie
Czytaj też:
Chaos i oszczędności. Dramatyczna sytuacja w prokuraturze


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: wPolityce.pl
Czytaj także