Premier opowiada, że wieże wiatrowe to "przyszłość naszej energetyki"

Premier opowiada, że wieże wiatrowe to "przyszłość naszej energetyki"

Dodano: 
Premier RP Donald Tusk
Premier RP Donald Tusk Źródło: PAP / Marian Zubrzycki
Jedna wieża wiatrowa potrzebuje blisko 5 ton miedzi. Jeden samochód elektryczny to jest ponad 80 kg miedzi – podkreślił premier Donald Tusk.

Premier Donald Tusk pozostaje aktywny w mediach społecznościowych. Szef rządu posługuje się krótkimi wpisami bądź materiałami video, niekiedy z rekwizytami. W najnowszym filmiku miał ze sobą kawałek miedzi. Polska jest jednym z największych światowych graczy jeśli chodzi o produkcję tego surowca.

W nowym materiale polityk nawiązał do wizyty, którą złożył w piątek na budowie nowego szybu w Retkowie, za którą odpowiedzialna jest spółka KGHM Polska Miedź. Razem z jej prezesem Andrzejem Szydło wzięli udział w konferencji prasowej, podczas której mówili o znaczeniu i zyskach dla Polski z inwestycji.

Opublikowany na X materiał Tuska zaczyna się od przywołania słynnego amerykańskiego hasła "drill, baby, drill" używanego m.in. przez prezydenta Donalda Trumpa. W dalszej części przekazu zachodzą już daleko idące różnice.

Tusk: Wieże wiatrowe to przyszłość naszej energetyki

– Rzeczywiście wiercimy. Powstają trzy nowe szyby, najgłębsze w Polsce. To będą nowe inwestycje KGHM-u, możliwe dzięki naszej polityce podatkowej. Niższy podatek oznacza więcej miedzi. Polska i tak jest największym producentem w Europie i ta pozycja będzie jeszcze silniejsza – zapowiedział.

– A świat zupełnie zwariował na punkcie miedzi, bo miedź jest potrzebna prawie do wszystkiego, co nowoczesne. Jedna wieża wiatrowa potrzebuje blisko 5 ton miedzi. A to jest przyszłość naszej energetyki. Jeden samochód elektryczny to jest ponad 80 kg miedzi. Wyobraźcie sobie więc, jak ważny stał się ten surowiec na całym świecie – oznajmił premier. Słuchajcie, mówiąc krótko, wiercimy nie gadamy – zakończył.

twitter

W nagraniu premier Tusk nie odniósł się do kwestii kontynuowania nakazanego przez Unię Europejską procesu likwidacji polskiego górnictwa przez polskie władze.

"Drill, baby, drill"

Hasło "drill, baby, drill", dp którego nawiązał premier było elementem kampanii prezydenckiej kampanii Donalda Trumpa. Wówczas jako kandydat zapowiadał umożliwienie wydobywania jak największych ilości ropy naftowej i gazu. Republikanie postawili na przedsiębiorczość, konkurencyjność gospodarki i politykę energetyczną nietraktującą w sposób nadrzędny ideologii klimatystycznej. Trump zapowiadał też przed wyborami powrót do węgla. W tym zakresie również działania są już prowadzone.

Czytaj też:
Wielki przełom w USA. "Mikrofalowe" wiertła zapewnią stabilną, tanią energię
Czytaj też:
"W tej chwili powinniśmy zacząć się martwić, by nie przegrać wyścigu z Afryką"
Czytaj też:
Niezłomny apostoł wiatraków


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl / X
Czytaj także