Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało we wtorek rano o zatrzymaniu byłego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Marek Chrzanowski ma usłyszeć zarzuty korupcyjne.
"Okazuje się, że CBA zatrzymała 'niezwykle uczciwego, szlachetnego, honorowego 37-latka'" – napisał na Twitterze poseł Ryszard Petru i udostępnił nagranie fragmentu rozmowy prezesa NBP Adama Glapińskiego z TVN24.
Czytaj też:
CBA zatrzymało byłego szefa KNF. Usłyszy zarzuty korupcyjne
– Od tylu lat, od ilu go znam, to bardzo go ceniłem, bardzo poważam i cenię (…) dopóki coś nie zmieni mojej opinii – mówił wtedy szef Narodowego Banku Polskiego. Chrzanowskiego nazwał człowiekiem niezwykle "uczciwym, szlachetnym, honorowym".
– Obyśmy mieli więcej takich 37-latków, profesorów, w pełni profesjonalnych – oświadczył Glapiński.
Marek Chrzanowski podał się do dymisji po tym, jak "Gazeta Wyborcza" opublikowała nagranie biznesmena Leszka Czarneckiego. Według miliardera ówczesny szef KNF złożył mu propozycję korupcyjną – chciał, by Czarnecki zatrudnił w jednym ze swoich banków wskazanego przez Chrzanowskiego prawnika z wynagrodzeniem ok. 40 mln zł.
Śledztwo w tej sprawie osobiście nadzoruje minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Leszek Czarnecki został przesłuchany w prokuraturze 19 listopada.
Czytaj też:
TK nie zgodził się z Ziobrą. Ważna decyzja zapadła po cichu