"Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci pilota uczestniczącego w akcji gaśniczej. Rodzinie i Bliskim składam wyrazy głębokiego współczucia" – napisał prezydent w środę (6 maja) w serwisie X.
Katastrofa samolotu na Lubelszczyźnie
Samolot typu Dromader rozbił się we wtorek (5 maja) w rejonie miejscowości Osuchy podczas akcji gaszenia pożaru lasu w powiecie biłgorajskim (woj. lubelskie). Służby straciły kontakt z maszyną przed godz. 21:00, a po odnalezieniu wraku potwierdzono śmierć pilota.
Według wstępnych informacji, do katastrofy mogły przyczynić się trudne warunki atmosferyczne, w tym silny wiatr i duże zadymienie, które utrudniały prowadzenie działań z powietrza. Okoliczności wypadku będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę.
Nawrocki: Otoczmy wsparciem strażaków walczących z pożarem
Prezydent podkreślił w poście zamieszczonym na portalu X, że od wielu godzin setki strażaków i funkcjonariuszy służb z odwagą oraz poświęceniem walczą z pożarem na Lubelszczyźnie. "Otoczmy Ich wsparciem i pamięcią. Niech św. Florian ma Ich w swojej opiece" – dodał.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział we wtorek rano, że do akcji gaśniczej ponownie zaangażowane zostaną śmigłowce, m.in. policyjny Black Hawk, aby z powietrza wesprzeć strażaków walczących z żywiołem na ziemi.
"Policyjni lotnicy oraz funkcjonariusze Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej realizują kolejne zrzuty wody z wykorzystaniem zbiornika Bambi Bucket o pojemności 3000 litrów, koncentrując działania w najtrudniej dostępnych miejscach. Wodę pobierają z jeziora koło miejscowości Osuchy" – podała Komenda Główna Policji.
Apel służb do mieszkańców
Kierwiński przekazał, że na tym etapie nie ma mowy o ewakuacji mieszkańców. Jak dodał, ogniska pożaru znajdują się w odległości co najmniej 4-5 km od najbliższych zabudowań, więc "sytuacja jest pod kontrolą".
Ostatnie szacunki mówią, że ogień mógł objąć ponad 250 hektarów. Służby apelują o rozwagę i niezbliżanie się do rejonu działań.
