POCZYTANKI Dobra wiadomość – podróże w czasie są możliwe.
Zła wiadomość – technologię trzymają w garści Chiny, które w połowie XXI stulecia trzymają w garści cały świat. A jako że Chińczycy nie są w ciemię bici, to ze względów bezpieczeństwa centralą operacji temporalnych uczynili Oksford. Bo jeśli coś złego miałoby się wskutek tych podróży wydarzyć, to niech łupnie po drugiej stronie globu. Podróżników w czasie – zbiedniałych po brexicie naukowców – nadzoruje rezolutna pani pułkownik Maggie Mo.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
