Adwokat wysyłał alarmy o zamachach. Podszywał się pod byłego wiceministra

Adwokat wysyłał alarmy o zamachach. Podszywał się pod byłego wiceministra

Dodano: 
Kajdanki, zdjęcie ilustracyjne
Kajdanki, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / Domena publiczna
Warszawski adwokat, zatrzymany w sprawie fałszywych alarmów, miał się podszywać m.in. pod byłego wiceministra i znanego prokuratora.

"Kolejny zatrzymany ws. fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Tym razem w innej sprawie niż te ostatnio. To znany warszawski adwokat" – przekazał w niedzielę (31 maja) na platformie X szef MSWiA Marcin Kierwiński, potwierdzając tym samym wcześniejsze doniesienia mediów.

Maciej Z. miał fałszywie alarmować o zamachach m.in. na prezydenta Karola Nawrockiego oraz szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Komenda Stołeczna Policji ustaliła, że 48-latek podszywał się pod osoby publiczne. Aby uwiarygodnić treść zawiadomień, załączał do nich nielegalnie posiadane dokumenty oraz przedmioty, które miały także za zadanie obciążyć niewinne osoby – skierować na nie działania służb.

W miejscu zamieszkania adwokata policja zabezpieczyła szereg materiałów, które zostały przekazane do laboratorium kryminalistycznego. W mieszkaniu znaleziono nielegalnie posiadaną broń, cały "arsenał" broni białej, a także materiały faszystowskie. Prokuratura sformułowała wobec Macieja Z. siedem zarzutów. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu, kierując się m.in. obawą matactwa oraz grożącą zatrzymanemu wysoką karą.

Podszywał się pod byłego wiceministra i prokuratora

Maciej Z. wysyłał do wielu instytucji i organów pisma, w których informował m.in. o rzekomo przygotowywanych zamachach. Wcześniej, jak ustalili śledczy, przywłaszczył sobie znaleziony w parku telefon. Według doniesień dziennika "Rzeczpospolita", adwokat miał się podszywać pod jednego z byłych wiceministrów spraw wewnętrznych i administracji (śledczy nie ujawniają jego nazwiska).

Z. podszywał się także pod znanego prokuratora. W jego imieniu złożył "fałszywkę" o tym, że ma być szykowany zamach na byłą już pierwszą prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską i prezesa Izby Karnej SN Zbigniewa Kapińskiego. Mecenas podszywał się również pod funkcjonariuszy służb, np. CBA.

Fałszywe doniesienia Maciej Z. wysyłał przez niemal rok, od lata ubiegłego roku. Motyw, jakim adwokat się kierował, będzie ustalany.

Czytaj też:
Nawrocki: W normalnym kraju Kierwiński i Żurek podaliby się do dymisji
Czytaj też:
Ujawniono kulisy fałszywego alarmu w mieszkaniu mamy Nawrockiego

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także