Prezydent Karol Nawrocki zabrał głos ws. fałszywych alarmów, które od połowy maja są wszczynana wobec TV Republika, polityków opozycji, a także samego prezydenta. – Musimy mieć świadomość, już przyglądając się sytuacji z poziomu państwa, że w każdym normalnym państwie po tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach, w ostatnich tygodniach, w ostatnich miesiącach, ministrowie, czy taki minister sprawiedliwości, czy minister spraw wewnętrznych, po prostu podaliby się do dymisji – stwierdził Nawrocki.
– Tego wymaga pewna etyka pracy w polityce, jeśli ten pan nazywa się chyba "Batmanik" (Witkor P. ps. Batmanik – przyp.red)l jeśli 20-letni "Batmanik" potrafi, drodzy państwo, zdestabilizować funkcjonowanie państwa polskiego na cały tydzień w momencie, gdy poważne zagrożenia są za naszą wschodnią granicą – zauważył polityk.
– Z jednej strony minister sprawiedliwości ściga w stanie Waszyngton byłego posła, wypuszcza jednocześnie z więzienia 20-letniego "Batmanika". Jeśli, drodzy państwo, widzimy, co dzieje się wokół fałszywych alarmów, to chyba cała opinia publiczna oczekuje, że taktycy politycy poddadzą się pewnej społecznej weryfikacji. Coś nie działa – podsumował prezydent.
Nowe informacje ws. fałszywych alarmów
– Dwie osoby mają już zasądzony areszt. Materiał dowodowy zebrany przez policję jest bardzo mocny. Sytuacja jest nieporównywalna do tego pierwszego zatrzymania. Tutaj mamy do czynienia z osobami, które współpracują z prokuraturą, które wiadomo, że uczestniczyły w procederze fałszywych alarmów – powiedział minister Marcin Kierwiński na antenie RMF FM.
Jak dodał, śledczy badają działalność większej grupy osób. – To jest sieć ludzi powiązanych ze sobą. Nie mamy jeszcze bezpośredniego sprawcy telefonu w sprawie mamy pana prezydenta, ale ustalimy go bardzo szybko. Należy jednak pamiętać, że tego typu śledztwa są trudne, więc to zawsze zajmuje trochę czasu, zanim służby przebiją się przez te wszystkie zabezpieczenia cyfrowe – stwierdził.
Czytaj też:
Ciemne chmury nad Kierwińskim. Polacy ocenili jego pracęCzytaj też:
Fałszywe alarmy. Czwarta osoba zatrzymana
