Dmitrijew skomentował w ten sposób doniesienia agencji Bloomberg o tym, że Unia Europejska rozważa tymczasowe zamrożenie limitu cen na rosyjską ropę z powodu konfliktu w Zatoce Perskiej.
"Zgodnie z przewidywaniami, kryzys energetyczny zmusza UE do większego realizmu i naprawienia błędów z przeszłości. Europa potrzebuje Rosji, aby przetrwać" – napisał wysłannik Putina w serwisie X.
UE rozważa tymczasowe zamrożenie limitu cen rosyjskiej ropy
W zeszłym roku Unia Europejska ustanowiła mechanizm, który automatycznie ustala limit cen rosyjskiej ropy Urals na poziomie 15 proc. poniżej ceny rynkowej co sześć miesięcy. Kolejny przegląd ma nastąpić pod koniec lata.
Pułap cenowy oznacza zakaz świadczenia przez firmy zarejestrowane w UE usług związanych z transportem i ubezpieczaniem rosyjskiej ropy sprzedawanej powyżej ustalonego poziomu.
Według agencji Bloomberg, rozważane przez Brukselę rozwiązanie zakłada utrzymanie obecnego limitu cenowego, który wynosi 44,1 dol. za baryłkę.
Wśród analizowanych opcji jest także zawieszenie automatycznego mechanizmu podwyżek do końca roku lub ograniczenie ewentualnego wzrostu pułapu do 60 dolarów za baryłkę.
Proponowane zmiany mogą wejść do 21. pakietu sankcji UE wobec Rosji nałożonych na nią w odpowiedzi na inwazję na Ukrainę. Projekt nowych restrykcji ma zostać formalnie przedstawiony na początku czerwca.
USA wywołały wojnę, Iran zablokował cieśninę Ormuz
Ceny ropy wystrzeliły po ataku USA i Izraela na Iran i zakłóceniach żeglugi w rejonie cieśniny Ormuz, która jest wąskiem gardłem Zatoki Perskiej.
Blokada tego strategicznego szlaku wodnego, przez który przechodzi ok. 20 proc. światowego eksportu ropy naftowej, już w marcu zmusiła Stany Zjednoczone do wyłączenia spod sankcji rosyjskiej ropy załadowanej na statki. Licencję przedłużono potem także na kwiecień i maj.
Czytaj też:
Kto zarabia na wojnie w Iranie? Miliardowe zyski wielkich koncernów i banków
