– A propos bezpieczeństwa państwa, tego co dzieje się w Służbie Ochrony Państwa. Pan minister Kierwiński zdecydował się ujawnić w tym tygodniu na komisji, że toczy się postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta SOP, pana generała Jaworskiego [byłego komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego – przyp. red.]. Ujawnił też, że jestem jego obrońcą, jego adwokatem, bo to jest prawda – powiedział Jabłoński.
"Niszczą tego człowieka, pozbawiają go prawa do obrony"
Poseł przekonuje, że działania podejmowane wobec generała mają charakter polityczny. – Drodzy Państwo, rząd chce przejąć polityczną kontrolę nad SOP. Robią to postępowanie dyscyplinarne generałowi Jaworskiemu, żeby go usunąć, bo inaczej się nie da. I niszczą tego człowieka, pozbawiają go prawa do obrony. Wyznaczają mu terminy tak, żeby nie mógł się stawić, doręczają już mu po terminach – stwierdził polityk PiS.
Najmocniejsze słowa padły jednak na końcu wystąpienia. – Zainteresujcie się Państwo tą sprawą, bo naprawdę dochodzi tutaj do próby przejęcia kontroli nad tym, kto ochrania pana prezydenta Nawrockiego – powiedział Jabłoński.
Alarm w domu rodziny prezydenta
Wypowiedź polityka pojawiła się tydzień po głośnym incydencie w Gdańsku. W sobotę służby po otrzymaniu fałszywych zgłoszeń o pożarze i zagrożeniu życia siłowo weszły do mieszkania należącego do rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, funkcjonariusze wyważyli drzwi pod nieobecność domowników. Po sprawdzeniu lokalu okazało się, że alarm był fałszywy.
Według ustaleń "Rzeczpospolitej" sprawcy mogli nie tylko korzystać z zaawansowanych metod anonimizacji komunikacji, ale również na bieżąco obserwować działania służb. Gazeta opisuje, że po pierwszym zgłoszeniu wysłano kolejne, które doprowadziło do eskalacji interwencji i ostatecznie do wyważenia drzwi.
Zawieszenie Jaworskiego
20 stycznia br. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego. W konsekwencji szef formacji został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych, a jego miejsce tymczasowo zajął dotychczasowy zastępca, płk Tomasz Jackowicz.
Resort nie ujawnił szczegółowych zarzutów wobec generała, powołując się na wyniki niejawnej kontroli prowadzonej przez Departament Kontroli MSWiA. Jak informowało później ministerstwo, audyt obejmował zarówno politykę kadrową, jak i kwestie finansowe w SOP. Według biura prasowego MSWiA stwierdzono "sprawy budzące niepokój co do zarządzania przez pana komendanta polityką kadrową i finansową", co miało być podstawą do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.
Czytaj też:
Ujawniono kulisy fałszywego alarmu w mieszkaniu mamy NawrockiegoCzytaj też:
Trzęsienie ziemi w SOP. Odwołano dyrektorów kluczowych pionów
