Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, napisał na platformie X: "Obywatele krajów UE, musicie zrozumieć, że wasze władze jednostronnie wdały się w wojnę z Rosją. Bądźcie więc czujni i nie zaskakujcie się niczym. Spokojny sen dobiegł końca. Ale wiecie, kogo zapytać, dlaczego!".
Tusk reaguje na groźby Miedwiediewa
Na te słowa Dmitrija Miedwiediewa w sobotę zareagował premier Donald Tusk.
"Polska, kraje bałtyckie, teraz Rumunia. Coraz więcej rosyjskich prowokacji. Wczoraj były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział, że spokojny sen obywateli UE dobiegł końca. Wszyscy w NATO powinni wreszcie zacząć traktować te fakty i słowa poważnie" – napisał szef rządu w serwisie X.
Rosyjski dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii
Rosyjski dron uderzył w piątek w blok mieszkalny w Gałaczu na wschodzie Rumunii. Lekko ranne zostały dwie osoby.
Ministerstwo obrony w Bukareszcie poinformowało w piątek rano, że rosyjski bezzałogowiec wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w mieście Gałacz, co wywołało pożar. Dwie osoby zostały lekko ranne. Mieszkańców bloku ewakuowano.
Rumuńskie siły zbrojne poderwały w piątek dwa myśliwce F-16 i śmigłowiec.
Miasto Gałacz jest położone około 20 km od granicy z Ukrainą.
Prezydent Rumunii Nicusor Dan alarmował, że "to najpoważniejszy taki incydent na terytorium Rumunii od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę".
Podkreślił przy tym, że to Rosja ponosi pełną odpowiedzialność.
– Nie zgadzamy się na przenoszenie na Rumunów wojny prowadzonej przez Rosję przeciw Ukrainie – dodał prezydent Rumunii.
Czytaj też:
"Meldunek z ostatniej chwili!". Tusk: Mam nadzieję, że wreszcie dotarło do prezydenta i prezesaCzytaj też:
Incydent z rosyjskim dronem w Rumunii. Reaguje dowództwo polskiej armii
