Prezydent Karol Nawrocki udaje się w niedzielę z wizytą do Waszyngtonu. Na zaproszenie obchodzącego w niedzielę urodziny prezydenta USA Donalda Trumpa, polski przywódca weźmie udział w organizowanej w Białym Domu gali UFC Freedom 250.
Sikorski prosi, aby Nawrocki w USA upomniał się o Ziobrę
Wicepremier, MSZ Radosław Sikorski wyraził w piątek nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki upomni się w Waszyngtonie o pozbawienie Zbigniewa Ziobry ochrony USA tak, by polityk PiS mógł stanąć przed polską prokuraturą i sądem.
Radosław Sikorski ocenił w Radiowej Trójce, że "większym problemem dla prezydenta" jest kwestia byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
– Mamy kwestię osoby, która jest poszukiwana listem gończym w Polsce, która wyłudziła wizę dziennikarską od Stanów Zjednoczonych. Bardzo bym prosił pana prezydenta, aby się upomniał o to, aby Zbigniew Ziobro został pozbawiony ochrony Stanów Zjednoczonych tak, aby mógł stanąć w Polsce przed obliczem prokuratora i sędziego – powiedział.
Szef MSZ stwierdził, że rozumie, iż prezydent chciałby Ziobrę prędzej czy później ułaskawić, ale żeby mógł go ułaskawić, to najpierw musi być skazany.
Przydacz odpowiedział Sikorskiemu
Na słowa Radosława Sikorskiego zareagował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
"Politycy koalicji rządzącej są tak nieudolni, że muszą już apelować do prezydenta o pomoc w sprawie Zbigniewa Ziobry. Sami nie potrafią wiele, poza prześladowaniem opozycji. A teraz się okazuje, że nawet w tej sprawie apelują o pomoc. Nie, nikt nie będzie wam pomagał w waszych opresywnych działaniach. Zdecydują niezależne amerykańskie sądy. Nauczcie się na czym polega praworządność" – napisał na platformie X.
Czytaj też:
Przydacz kpi z Sikorskiego. Z Waszyngtonu chce mu przywieźć breloczekCzytaj też:
"Bardzo bym prosił". Sikorski z nietypową sprawą do Nawrockiego
