Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w piątek, że zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, który został mu przyznany przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę w 2023 roku.
Zełenski pozbawiony Orderu Orła Białego po swojej skandalicznej decyzji
To konsekwencja nadania przez Wołodymyra Zełenskiego imienia "Bohaterów UPA" ukraińskiej jednostce wojskowej. Doszło do tego pod koniec maja.
Wołodymyr Zełenski przekazał w sobotę, że odesłał Order Orła Białego pocztą.
Zełenski twierdzi, że proponował Nawrockiemu spotkanie
W niedzielę prezydent Ukrainy oświadczył w wywiadzie dla telewizji TSN, że przed odesłaniem Orderu Orła Białego do Kancelarii Prezydenta RP, przedstawiciele ukraińskiej administracji "próbowali załagodzić spór" i "wyjaśnić stanowisko Kijowa".
– Zaproponowałem prezydentowi Polski spotkanie. Powiedziałem: zorganizujmy wspólną konferencję. Tymczasem prezydent Polski zrobił kolejny krok i stwierdził, że dla Ukrainy nie ma miejsca w Europie, ponieważ jest to niekorzystne dla polskiego rolnika. Mówi to po to, aby później wywierać presję na Tuska i blokować otwarcie kolejnego klastra negocjacyjnego. To są powiązane ze sobą kwestie – stwierdził Wołodymyr Zełenski.
Stwierdził, że zespół jego doradców "natychmiast" po wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego o zamiarze odebrania odznaczenia rozpoczął ze stroną polską "intensywne" rozmowy, jednak nie wpłynęły one na stanowisko polskiego przywódcy. – Szef mojego biura Budanow i jego pierwszy zastępca Kysłycia powiedzieli: "Chcemy polecieć i rozwiązać tę sprawę z Polakami, z administracją Karola". Odpowiedziałem, że moim zdaniem tego nie uda się załatwić, ponieważ widzę w tym wyłącznie proces wyborczy, który już się rozpoczął – ocenił Wołodymyr Zełenski.
Przydacz: Ukraina wycofała się z ustalonej daty
Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, został zapytany przez dziennikarzy o słowa Wołodymyra Zełenskiego.
Oświadczył, że w ostatnich tygodniach toczyły się polsko-ukraińskie rozmowy dyplomatyczne.
– Niestety, ze strony ukraińskiej nie było żadnej gotowości do zmiany tego podejścia w sprawie nazewnictwa OUN-UPA, a jednocześnie była gra na czas, było cały czas zwlekanie i ciągła zmiana decyzji – mówił.
Marcin Przydacz przekazał, iż prawdą jest, że efektem jego rozmów z szefem Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowem, który był w Warszawie 6 czerwca, była kwestia rozmowy telefonicznej Wołodymyra Zełenskiego z Karolem Nawrockim.
– Ale z tej rozmowy telefonicznej prezydent Zełenski się wycofał, nie chciał rozmawiać telefonicznie. Następnie strona ukraińska zaproponowała wizytę, ustaliliśmy konkretną datę i konkretną godzinę takiego spotkania w Warszawie, po to, aby porozmawiać o tej sprawie. I z tej daty, i z tej wizyty również strona ukraińska się wycofała, proponując odległą, kolejną datę w przyszłości – poinformował.
Zdaniem prezydenckiego ministra "w związku z tym uznać należy, że strona ukraińska nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem".
Czytaj też:
Zełenski ujawnia kulisy. "Zaproponowałem prezydentowi Polski spotkanie"Czytaj też:
Szokujące słowa byłego szefa MSZ Ukrainy. "Nawrocki nienawidzi Ukraińców"
