Podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy w niedzielę Wołodymyr Zełenski powiedział, że "nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować".
Zełenski chce "Panteonu Narodowego" Ukrainy
Prezydent Ukrainy przekazał, że wniósł do parlamentu projekt ustawy o ukraińskim Panteonie Narodowym.
– Nazwiska wszystkich bohaterów, którzy w różnych epokach i stuleciach walczyli o Ukrainę oraz inspirowali Ukrainę, zostaną zebrane i na zawsze zapisane w naszej historii – wielką literą, z najwyższym szacunkiem i należytą troską ze strony naszego państwa, Ukrainy, które szanuje samo siebie, ceni swoich obywateli i chroni to, co do niego należy. Nasze prawo do bycia Ukraińcami. To jest bardzo ważne – dodał.
Prezydent Ukrainy pozbawiony Orderu Orła Białego
19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował o odebraniu ukraińskiemu prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Była to reakcja na jego decyzję o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA" – Ukraińskiej Powstańczej Armii, która mordowała Polaków na Wołyniu w latach 1943-1945.
Pałac Prezydencki skomentował poczynania Zełenskiego
"Dziennik Gazeta Prawna" informuje, że Pałac Prezydencki widzi w działaniach Wołodymyra Zełenskiego świadomą prowokację Ukrainy.
W otoczeniu prezydenta narasta przekonanie, że działania władz Ukrainy nie są przypadkowe, ale wpisują się w długofalową politykę historyczną prowadzoną przez Kijów.
– Przyjmujemy tę zapowiedź na chłodno, bo działania Zełenskiego i jego otoczenia mają charakter prowokacyjny, a my nie będziemy elementem scenariusza napisanego przez Kijów, który przy okazji wzmacnia rosyjską propagandę – powiedział gazecie przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP.
Rozmówca dziennika ocenił przy tym, że decyzje prezydenta Ukrainy "są skierowane przede wszystkim do wewnątrz, by wzmocnić jego słabą pozycję" oraz mają na celu "przykrycie skandali korupcyjnych, w które zamieszani są czołowi politycy ukraińscy".
11 lipca kluczowym dniem?
Pałac Prezydencki nie zamierza jednak reagować na razie na to, co robi Wołodymyr Zełenski.
– Nie będziemy odpowiadać gwałtownie. Robimy swoje, a zbrodniarzy spod znaku UPA będziemy konsekwentnie nazywali ludobójcami – powiedział "Dziennikowi Gazecie Prawnej" jeden z prezydenckich ministrów.
Jak się jednak okazuje, otoczenie prezydenta Karola Nawrockiego rozważa ograniczenie kontaktów z Wołodymyrem Zełenskim. Nie ma jednak mowy o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy.
Gazeta informuje, że że możliwym momentem przedstawienia stanowiska prezydenta może być 11 lipca, czyli rocznica ludobójstwa na Wołyniu.
– Nie musimy odpowiadać dzisiaj ani jutro. Można to przygotować na chłodno i zrobić podczas obchodów 11 lipca, kiedy głos zabierze prezydent – dodał polityk związany z Karolem Nawrockim.
Czytaj też:
Polska wstrzyma pomoc dla Ukrainy? Rzecznik Nawrockiego zabrał głos Czytaj też:
Przydacz uderza we władze Ukrainy. "Czy tylko karmią i oszukują swoich wyborców?"
