Po awanturze w taksówce radny KO odchodzi z partii. "Dałem się sprowokować"

Po awanturze w taksówce radny KO odchodzi z partii. "Dałem się sprowokować"

Dodano: 
Logo Koalicji Obywatelskiej, zdjęcie ilustracyjne
Logo Koalicji Obywatelskiej, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Albert Zawada
Radny KO z powiatu jędrzejowskiego, Piotr Matan, ogłosił, że rezygnuje z członkostwa w partii. To efekt awantury, do jakiej doszło z jego udziałem.

Mimo że do awantury doszło w lutym 2026, to nagranie dopiero teraz trafiło do internetu. Na filmie zamieszczonym w sieci zarejestrowano jego sprzeczkę z ukraińskim taksówkarzem. Taksówkarz zarzucił politykowi, że jest "chamski" i nie wykona zamówionego kursu. Wcześniej natomiast, gdy Matan mówił partnerce, by schowała jedzenie do torebki, taksówkarz stwierdził, że nie będzie rozmawiał z politykiem. – Ty wiesz, kim ja jestem?! Zaraz licencję stracisz, więc weź się ogarnij. Jestem pełnomocnikiem wojewody i asystentem posła. Jesteś w moim kraju i masz gwarancję, że stracisz tę licencję. Przyjechałeś do obcego kraju i się rzucasz – stwierdza wzburzony polityk KO.

Po tym, jak sprawa wyszła na jaw, Matan stracił posadę pełnomocnika wojewody ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami. Został też zawieszony przez posła Artura Gieradę, szefa KO w regionie, w obowiązkach asystenta. Teraz Piotr Matan poinformował o rezygnacji z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.

"Wiecie, kim jestem?"

W niedzielę Piotr Matan opublikował nagranie, gdzie mówi: "Wiecie, kim jestem? Jestem osobą, która dała sprowokować się patostreamerowi i bardzo, ale to bardzo tego żałuje". Przyznaje, że nie powinien wymieniać swoich funkcji "tym bardziej, że to nie są nie wiadomo jakie funkcje".

– Poniosłem tego zasłużone konsekwencje. W tym miejscu chciałbym naprawdę bardzo, ale to bardzo szczerze przeprosić wszystkich tych, których zawiodłem oraz tych wszystkich, których uraziłem. Chcę jasno i stanowczo powiedzieć. Na żadnym etapie nie wykorzystywałem moich wpływów politycznych do tego, aby pozbawić tego człowieka licencji taksówkarskiej – powiedział.

Zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. – Wiesz, kim jestem? Jestem byłym asystentem społecznym posła. Z tego tytułu zarobiłem przez całe swoje życie 0 zł. Do moich obowiązków należało przekazywanie zwykłych spraw mieszkańców do posła. W ten sposób pomogłem wielu ludziom. Wiecie, kim jestem? Jestem byłym pełnomocnikiem wojewody, który nie wzbogacił się na tym. Była to funkcja bardziej społeczna. To nie był etat. Zarabiałem miesięcznie 1221 zł. Do moich obowiązków przede wszystkim należało to, aby informować sołtysów oraz innych przedstawicieli lokalnych inicjatyw o dotacjach celowych – stwierdził w udostępnionym wideo.

We wpisie dodał, że "od środy wiele osób chce mnie 'ukrzyżować' za jedną sytuację, zapominając o wszystkich dobrych rzeczach, które do tej pory zrobiłem. Przeprosiłem za swoje zachowanie oraz poniosłem tego surowe konsekwencje. Jest to dla mnie największa w życiu lekcja pokory".

Na koniec Piotr Matan zwrócił się do Krzysztofa Stanowskiego, szefa Kanału Zero. "Jeśli naprawdę chce dowiedzieć się, kim jestem i jak wyglądała ta sytuacja, to chętnie przyjmę zaproszenie do programu i o tym opowiem" – napisał radny.

Czytaj też:
Dymisje wiceprezydentów to za mało. Polacy o odejściu Trzaskowskiego

Źródło: wkielcach.info
Czytaj także