KrajKorwin-Mikke dla normalnych ludzi

Korwin-Mikke dla normalnych ludzi

Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 146
Taki Mamy Klimat || Robert Gwiazdowski chce odegrać rolę Janusza Korwin-Mikkego, którego zaakceptuje przeciętny Kowalski. Chce być Korwinem bez Hitlera, bez „lekkiej pedofilii”, bez korwinizmów. W zamian proponuje logikę i konkretne rozwiązania systemowe; proponuje wszystko to, czego brak polskim „wolnościowcom”.

Robert Gwiazdowski jest osobą, która w światku „wolnościowym” (nie lubię tego określenia, ale tak już utarło się nazywać środowiska około-Korwinowe) cieszy się szacunkiem i rozpoznawalnością. Jednak to, że ktoś sprawdza się w roli eksperta czy naukowca, nie oznacza, że będzie dobrym liderem partyjnym.

Korwin dla Kowalskich

Środowiska szeroko rozumianego „antysystemu” od lat cierpiały na szereg problemów. Kontrowersyjni liderzy zapewniali rozpoznawalność, ale jednocześnie uniemożliwiali dotarcie do masowego wyborcy. Gwiazdowski tymczasem wydaje się być remedium na te bolączki. Dla przeciętnego wyborcy jego podstawowe postulaty będą pokrywały się z hasłami Korwin-Mikkego, ale odróżniać go będzie od polityka w muszce ekspercka aura oraz klarowny język pozbawiony radykalnych sformułowań.

„Nie planuję odbierać głosów Korwinowi! (…) Próbuję się teraz zwrócić do tych, którzy z jakichś powodów w ogóle nie głosują - tak jak ja” – przekonuje Gwiazdowski na Twitterze. W te zapewnienia ciężko jednak uwierzyć.

Jakby nie zaklinał rzeczywistości, to fakt pozostaje faktem – Gwiazdowski i Korwin-Mikke walczą o ten sam elektorat. Ludzi świadomie głosujących na partie liberalne (w stricte ekonomicznym rozumieniu tego pojęciu) jest w Polsce ile? 10 proc? Myślę, że to i tak przesadzona liczba. Ciężko zaliczyć do tego grona wyborców PO czy Nowoczesnej (tak, taka partia wciąż istnieje), których większość koniec końców i tak głosuje na anty-PiS a nie na konkretne poglądy. Ponadto Gwiazdowski musi walczyć z Wolnością/KORWiN-em (ciężko się połapać, która nazwa jest aktualna) a nie Platformą Obywatelską, gdyż jest za mało rozpoznawalny by mierzyć się bezpośrednio z Grzegorzem Schetyną. Wątpliwym jest również to, że dostanie tak zmasowane wsparcie medialne jak dostał Ryszard Petru, gdy wchodził do polityki w 2015 roku.

Gwiazdowski zresztą sam uderza w Korwin-Mikkego, którego stawia w jednym szeregu z LPR i Samoobroną. W opozycji do KORWiN-a/Wolności sam siebie Gwiazdowski określa jako (oczywiście) „eurorealistę" i zaznacza, że jest przeciwny Polexitowi. Pozuje tutaj na jedynego chłodnie myślącego polityka, który z wyższością spogląda zarówno na naiwnych unijczyków, jak i dziecinnych zwolenników Polexitu. Nie jest to zaskoczenie; 80 proc. Polaków sprzeciwia się wyjściu Polski z UE. Ba, domyślam się, że spora część wyborców samego Korwina głosuje na niego pomimo postulatu Polexitu, a nie z tego powodu.

Gwiazdowski zatem ma być Korwinem akceptowalnym dla większości Kowalskich i Nowaków. Ma skupiać się na tematach ekonomicznych i ustrojowych, pomijając wszelkiej korwinistyczne ekscesy: Polexit, lekką pedofilię, rzucanie Hitlerem na prawo i lewo, bronienie „jego ekscelencji” Władimira Putina, udowadnianie, że kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn itp., itd.

Rzetelny liberał

To co przemawia na korzyść nowej liberalnej gwiazdy polskiej sceny politycznej, to jego profesjonalne przygotowanie do tematu. Gwiazdowski wchodzi do gry z gotowymi rozwiązaniami dotyczącymi reformy systemu podatkowego, systemu emerytalnego, projektem ustawy zasadniczej, systemu sprawiedliwości czy programem dotyczącym miejsca Polski w Unii Europejskiej.

A zatem przed rozpoczęciem kariery politycznej zrobił więcej niż Korwin-Mikke zdołał osiągnąć przez x lat bytowania na obrzeżach polityki.

Można tutaj przywołać mityczny projekt konstytucji, który poseł Jacek Wilk miał zaprezentować kilka lat temu, albo sto ustaw, jakie miały zostać napisane przez Sławomira Mentzena (wiceprezesa Wolności/KORWiN-a).

Można też przypomnieć żenującą rozmowę Berkowicza w Polskim Radiu, który nie był w stanie wytłumaczyć, na czym mają polegać „sądy kapturowe” wpisane do programu partii, której jest wiceprezesem. Gwiazdowski, który wchodzi z gotowym programem dotyczącym reformy sądownictwa może prezentować się na tym tle jako jedyny liberalny ekspert z gotowymi rozwiązaniami na polskie problemy.

Gwiazdowski wie, kim chce być i co chce zrobić. Teraz musi przekonać Polaków do swoich postulatów.

Partia Przedsiębiorców?

Jednakże kilka projektów ustaw i aura eksperta to niewystarczające atuty, aby pociągnąć za sobą setki tysięcy wyborców (a przecież takiej liczby mu potrzeba, jeżeli chce dostać się do europarlamentu).

Część komentatorów zwraca uwagę, że Gwiazdowski chciałby zostać reprezentantem polskich przedsiębiorców. Owszem, taka grupa istnieje, ale wątpliwe jest, czy pozwoli ona nowej sile wejść do Brukseli. To, że ktoś sam jest przedsiębiorcą, nie oznacza od razu, że będzie głosował na „partię przedsiębiorców”.

Korwin-Mikke (aby już pozostać przy tym kontrapunkcie) podczas wyborów w Warszawie obiecywał „miasto przyjazne kierowcom”, co nijak się nie przełożyło na wyniki. Warszawscy kierowcy idąc do wyborów, nie dbali o to, czy istnieje „partia kierowców”. Tak samo jak na Partię Kobiet nie zagłosują wszystkie kobiety w Polsce, a wszyscy pracownicy nie oddadzą głosu na Unię Pracy. Równie dobrze można założyć Polską Partię Zjadaczy Chleba, ale nie oznacza to, że 30 mln ludzi odda na nią głos.

Ostatnie wybory samorządowy udowodniły, że spór PO z PiS sięga takich emocji, że wszelkie „trzecie siły” przestają mieć znaczenie. Temperatura konfliktu często przesłaniała zdrowy rozsądek, czego najlepszym przykładem jest prezydent Legionowa Roman Smogorzewski, którego nie zatopiły nawet jego skrajnie kompromitujące wpadki tuż przed głosowaniem.

Śmiertelnie groźny dla korwinistów

Dlatego dla kolejnej partii, która chce przełamać duopol PO-PiS-u nie ma po prostu miejsca na scenie politycznej. Jedynym logicznym rozwiązaniem pozostaje przytulenie się Gwiazdowskiego do Korwin-Mikkego albo Kukiz’15. Jest jeszcze trzecia opcja: pokonanie ich i przejęcie elektoratu.

Gwiazdowski nie stworzy partii masowej i musi bić się o wyborców ideowych, który nie idą za szyldem partyjnym, tylko albo za silną emocją (antysystem), albo za jakimś konkretnym pomysłem na państwo. A takich (liberalnych) wyborców w Polsce ma obecnie jedynie Korwin-Mikke.

Z drugiej strony jeżeli między tymi środowiskami nie dojdzie do sojuszu, to Gwiazdowski może okazać się śmiertelnie niebezpieczny dla polityka w muszce. Do tej pory Korwin-Mikke miał monopol na bycie jedynym prawdziwym „wolnościowcem” w Polsce. To może się niedługo skończyć.

O ile sam Korwin jest fascynującym ekscentrykiem (piszę to bez złośliwości; Korwin-Mikke to jeden z najsympatyczniejszych "geniuszy/wariatów" w Polsce), o tyle jego epigoni to chłopcy wychowani na programie „Młodzież kontra” oraz filmikach z internetu, na których ich guru „masakruje lewaków”. Ich argumentacja na rzecz wolnego rynku jest płytka i banalna. Tak jak Korwin jest w stanie w środku nocy sypać cytatami z Misesa, Friedmana czy von Hayeka, tak już jego najwierniejsi zwolennicy ograniczają się do sypania cytatami z… Korwin-Mikkego.

Dlatego Gwiazdowski może okazać się dla „wolnościowców” śmiertelnym zagrożeniem. On nie będzie chciał „masakrować” socjalistów, on nie będzie rozwodził się czy za Htilera były niższe podatki, on nie będzie udowadniał, że kobiety są przeciętnie mniej inteligentne od mężczyzn. Nie, wystarczy, że przedstawi konkretne założenia i rozwiązania. Już to z resztą zaczął robić.

Gdyby obie liberalne strony musiały stanąć w szranki przed kamerami, to „wolnościowcy” zmuszeni do porzucenia swoich frazesów i rozpoczęcia rzeczowej rozmowy z Gwiazdowskim na temat konkretnych rozwiązań systemowych, mogliby przegrać z kretesem na oczach milionów Polaków.

Właściwie oprócz Sławomira Mentzena nie widzę u Korwina osób, które mogłyby podjąć tego typu debatę.

Po reakcjach członków partii widać zresztą, że oni sami zdają sobie z tego sprawę. Konrad Berkowicz stwierdził de facto, że Gwiazdowski ze swoją nową inicjatywą to albo agentura PO-PiS-u albo ich użyteczny idiota. Sam Korwin poszedł jeszcze dalej, rozpisując się o agenturze ukraińskiej…

Jeżeli na samym początku wyścigu, korwiniści jako główny argument wysuwają teorie spiskowe, to znaczy, że nowa inicjatywa Gwiazdowskiego wywołała w ich szeregach panikę.

Prawica razem… ale nie tym razem

Większość wyborców kieruje się emocjami, co udowadnia niedawny sojusz narodowców z „wolnościowcami". Te dwa środowiska teoretycznie są ideowo sprzeczne, ale w praktyce kieruje nimi ta sama emocja – emocja przełamania, może nawet nie tyle duopolu PO-PiS, co przerwania dominacji sił postsolidarnościowych.

Zanegowanie podziału wewnątrz post-Solidarności jest de facto zanegowaniem całego status quo polskiej sceny politycznej, a zatem wiedzie nas do hasła „antysystemu”. W tym haśle mieszczą się zarówno narodowcy, jak również liberałowie od Korwin-Mikkego, „woJOWnicy” i symetryści z Kukiz’15, katolicka Pobudka Grzegorza Braunam, ale być może także inicjatywa Roberta Gwiazdowskiego.

Intencje nowego aktora na polskiej scenie politycznej są doskonale zrozumiałe – nie chce być utożsamiany z „antysemityzmem” Brauna, „faszyzmem” Ruchu Narodowego czy „ruską agenturą” Korwin-Mikkego. Chce pozostać „poważnym” ekspertem. Problem w tym, że sam niczego nie zwojuje. Musi albo pójść z nimi albo na kompromis, albo na wojnę.

Nie decydując się na żaden z tych wariantów, Gwiazdowski co najwyżej ma szanse zostać przystawką Jarosława Gowina; skończy w (nie)Porozumieniu, gdzie wraz ze swoim patronem będzie przegłosowywał (rzecz jasna nie ciesząc się) kolejne pomysły Elżbiety Rafalskiej. Gorszego losu nie da się życzyć żadnemu liberałowi.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz poprzednie teksty z cyklu "Taki Mamy Klimat":

Czytaj także:
Zabronić nienawiści – dyskretny urok cenzury

Czytaj także:
Schetyna podpali Polskę

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ jfi
 146
  • jacuniek IP
    Ja też żałuję, że Gwiazdowski nie dołączył do Koalicji Propolskiej, ale nikt nie pisze, że może gość po prostu zdecydował sam wejść do polityki. Jest rzeczowy i niezużyty. Coś tam ugra, co mu tam? Przecież na tym poziomie, to oni się trochę bawią.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Just True IP
      Petru v2?
      Dodaj odpowiedź 1 1
        Odpowiedzi: 0
      • COGITO-ERGO-SUM IP
        proponuję trochę luzu:
        A JA WRACAM DO SPRAWY „TRYBUNAŁU” I … PO PRZESTUDIOWANIU KONSTYTUCJI ORAZ DOSTĘPNYCH W NET-CIE MATERIAŁÓW WYBIERAM:
        „TRYBUNAŁ EXPORT” oraz 
        „TRYBUNAŁ PILS” -- oba piwa (dostępne w marketach w całym kraju w cenie nawet poniżej 3,00 PLN)
        GORĄCO POLECAM … oczywiście ODPOWIEDNIO SCHŁODZONE!
        Dodaj odpowiedź 3 0
          Odpowiedzi: 0
        • [ocenzurowany] IP
          Niech przestaną nam tu wciskać jakichś mydłków! Skoro mówią o Korwinie bez korwinizmów, to czemu nie piszą o poglądach gospodarczych pana Stanisława Michalkiewicza czy pana Sławomira Mentzena?
          Dodaj odpowiedź 8 1
            Odpowiedzi: 0
          • Paul86 IP
            Panie Janie-zgadzam się, że jako odrębny ruch nic Gwiazdowski nie zwojuje, ale popracuj pan nad korektą swoich artykułów! Tyle literówek, że oczy bolą.
            Dodaj odpowiedź 5 0
              Odpowiedzi: 0
            • Waldemar Bartosik IP
              MAM DYSKOMFORT.
              Od pięciu już lat, jak dotąd bezowocnie apelowałem o jedność na prawicy. O odsunięcie na bok kwestii światopoglądowych, o koncentrację na gospodarce, a zwłaszcza kluczowej dla niej wolności, która jest fundamentem pomyślności, wzrostu i bogactwa Polski i Polaków.
              Na wszystko inne, przyjdzie potem czas....
              W obliczu czekającej nas w roku 2019 sekwencji ważnych, o pierwszorzędnym wydźwięku propagandowym wyborów europejskich i sejmowych, nastąpiła anihilacja nowoczesnej.pl i rozkład Kukiz.15, co było oczywiste już 4 lata temu.
              Przetrwały trzy maleńkie partyjki o trwałych i stabilnych strukturach, ale z łącznym od zawsze poparciem na poziomie 5% wyborców.
              Gdy lansowany przez mainstream Biedroń odnotowuje akceptację 15% elektorów, choć ledwie co się pojawił i nie posiada struktur.
              Czy to oznacza, że LGBT (z ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender – skrótowiec odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz osób transgenderycznych jako do całości), cieszy się w rzekomo chrześcijańskiej Polsce większą estymą od WOLNOŚCI ? Tej gospodarczej i tej osobistej ?
              Wątpię !
              I dlatego narasta we mnie obawa, że przejawem strachu postmagdalenkowego salonu, pomimo osobistego szacunku dla Roberta Gwiazdowskiego i Marka Jakubiaka - jest pojawienie się ich - obiektywnie sabotażowych, by nie rzec dywersyjnych inicjatyw idących już w tysiące zwolenników, które wprowadzają zamęt i dezorientację na prawicy.
              Ale nie tylko ich obarczam winą.
              Ekstremalna bezkompromisowość sojuszników z Ruchu Narodowego, Wolności i stronników Brauna, też im nie przysporzy laurów zwycięstwa.
              I dlatego nawołuję o jedność Winnickiego, Korwina, Brauna, Gwiazdowskiego i Jakubiaka, o proste i nośne hasło, o nie stwarzanie kontrowersji w wypowiedziach, zachowaniach i światopoglądzie.
              Na początek, niech to będzie hasło "Europa Ojczyzn i Narodów, nie biurokratów i lobbystów" oraz "Bogaćcie się wśród Przyjaciół, nie dzierżymordów".
              INACZEJ ZAPOMNIJCIE O JAKIMKOLWIEK (poza śladowym) SUKCESIE !!!
              Dodaj odpowiedź 19 4
                Odpowiedzi: 0
              • Poganiacz osłów IP
                Startując w pojedynkę, to strata 4 lat dla niego samego i jego elektoratu.
                Osłabienie całej prawej strony.
                Mikke tracił przez te ponad 25 lat, głównie przez "swoich " ludzi, którym wydawało się, że są lepsi.
                Dodaj odpowiedź 20 4
                  Odpowiedzi: 0
                • sursum corda IP
                  Bardzo rzeczowa, spokojna i trafna analiza.
                  Dodaj odpowiedź 25 7
                    Odpowiedzi: 0
                  • KWW Koalicja dla Nowej Europy IP
                    Jakże by było pięknie, gdyby udało się porozumieć w kwestii wystawienia 1 wspólnej listy do PE (kolejność przypadkowa i wcale nie znaczy że każdy musi kandydować osobiście, ale udzielenie poparcia jest b.ważne dla elektoratu):
                    - prof. Gwiazdowskiemu, dr Sadowskiemu
                    - P.Kukizowi, dr Rzymkowskiemu
                    - R.Ziemkiewiczowi, St.Michalkiewiczowi, M.Kolonko, W.Cejrowskiemu
                    - prof. Piotrowskiemu, prof. JR Nowakowi
                    - Wilkowi, Mentzenowi, Berkowiczowi, Sośnierzowi, JKM
                    - Winnickiemu, Bosakowi, Zawiszy
                    - M.Jakubiakowi
                    - M.Jurkowi, dr Kawęckiemu
                    - G.Braunowi
                    - Liroyowi
                    - M.Biernackiemu, J.Fabisiak, J.Tomczakowi, JF Libickiemu
                    - M.Marusikowi, St.Żółtkowi
                    - dr D.Grabowskiemu

                    A czy wspólny KWW będzie nazywał się "Koalicja dla Nowej Europy" czy "Koalicja dla Europy", czy jeszcze inaczej jest drugorzędne. Ze względu na nierealistyczny postulat polexitu bardziej sensowne jest przygotować plan poważnej reformy UE i popracować nad sojuszami w przyszłej kadencji PE aby dla dobra Polski i Europy odmienić politykę Brukseli.
                    Dodaj odpowiedź 25 4
                      Odpowiedzi: 0
                    • KWW Koalicja dla Europy IP
                      Jakże by było pięknie, gdyby udało się połączyć (kolejność przypadkowa):
                      - K-15
                      - Wolność
                      - RN
                      - Gwiazdowskiego
                      - FdR
                      - Prawicę Rz.
                      - RPE
                      - MW
                      - KoLibra
                      - KNP
                      - Skutecznych
                      - Pobudkę
                      - konserwatystów wyrzuconych z PO
                      - wolnościowców, których usunie PiS, SP, Porozumienie

                      a czy wspólny KWW będzie nazywał się "Koalicja dla Europy" czy "Koalicja dla Nowej Europy", czy jeszcze inaczej jest drugorzędne, ale pokazanie, że jest się ZA ratowaniem cywilizacji europejskiej, a NIE "przeciw" Europie wg mnie w eurowyborach jest b.ważne.
                      Dodaj odpowiedź 22 6
                        Odpowiedzi: 1
                      • Andrzej Zagozda IP
                        JKM taki niby "niewybieralny", ale na wszelki wypadek Kiejkuty wyciągają z kapelusza kolejnego królika, który ma wśród wyborców robić za "produkt korwinopodobny"? Nieźle - czyli już samo zawiązanie koalicji przez Wolność, Pobudkę i Ruch Narodowy wywołało w pewnych środowiskach nielichy ból dupy. Tylko patrzeć, jak Soros przestawi wajchę i Szechter z Lisienką zaczną przekonywać, że z dwojga złego nie taki jednak zły ten Kaczor - bo wszak demokrata, euroentuzjasta...
                        Dodaj odpowiedź 21 6
                          Odpowiedzi: 0
                        • KChoj IP
                          Czy nam się to podoba, czy nie, ludźmi żądzą emocje. Jeśli Gwaiazdowski rozbudzi emocję i nadzieję polaków to zaistnieje samodzielnie na scenie politycznej. Dużo zalezy od posatwy mediów. Telewizja, Radio, Internet, ludzie muszą mieć szansę lepiej go poznać, poobserwować, posłuchać i na końcu ocenić czy wart jest zaufania. Gwiazdowski potrzebuje zespołu, sam nie wiele zrobi, dobre chęci nie wystarczą. Od tego kim się otoczy zależy również bardzo dużo. Na koniec musi mieć trochę szczęścia i geniuszu. Timing jest bardzo ważny. Bardzo kibicuje Panu Gwiazdowskiemu, chcę wierzyć w lepsze jutro dla naszego kraju. Wierzę że proste prawo , proste podatki są możliwe. Czy niższe to już nie wiem. A to czy nazywają się VAT, PIT, czy CIT jakie to ma znaczenie. Ważne jest ile mamy w kieszeni i co za to możemy kupić. Ważne jest jaki realny wpływ mamy na polityków, aktualnie mamy nie wielki. Każda zmiana w kierunku zwiększenia wpływu wyborcy na pilityków jest dobra, stąd tak kluczowe są JOWy i ordynacja większościowa, stąd tak ważna jest zmiana i uporządkowanie konstytucji i systemu prawnego.
                          Dodaj odpowiedź 8 8
                            Odpowiedzi: 0
                          • jak się nazywam IP
                            Na wstępie redaktor dał wskazówki: Korwin - pedofil i agent, RN - antysemici, Braun - samo zło. Reszta artykułu jest niepotrzebna.
                            Dodaj odpowiedź 17 10
                              Odpowiedzi: 0
                            • Beckett IP
                              Ile tu niedorozwiniętych sierot po socjaliźmie "realnym"... Nigdy nie wiedziałem ilu jest idiotów i wariatów na wolności, dopóki nie zajrzałem do internetu - S. Lem.
                              Dodaj odpowiedź 14 3
                                Odpowiedzi: 0
                              • Pokazuję i objaśniam IP
                                Po treściach pojawiających się artykułów i komentarzach pod nimi widać, że wyznawcy obydwu sekt (tj. anty-PIS i anty-PO) mają dwie metody: w mediach głównego ścieku obu sekt ZAMILCZAĆ, a w mediach niszowych - ośmieszać, wyszydzać, zniechęcać.

                                Bo media głównego ścieku obu sekt trafiają do mas - więc trzeba zadbać, by się masy nie dowiedziały (stąd milczenie), zaś media niszowe trafiają tylko do tych, którzy sami chcą do tych mediów dotrzeć - i tam trzeba "działać na zniechęcenie" tych, którzy mogliby być choćby potencjalnie chętni.

                                Głęboki podział PO vs PIS jest wbrew pozorom na rękę obydwu partiom i ich wyznawcom, bo raz wygrywają jedni, raz drudzy, ale przynajmniej nikt TRZECI się nie wp... między wódkę a zagrychę. I o to im chodzi.
                                Dodaj odpowiedź 28 16
                                  Odpowiedzi: 2

                                Czytaj także