O sprawie kota porzuconego na dworcu we Wrocławiu pisaliśmy już kilka dni temu. Czteroosobowa rodzina (rodzice i dwoje małych dzieci, dziewczynka i chłopiec), zostawili zwierzę na dworcu, kiedy okazało się, że nie mogą zabrać go ze sobą w podróż. Po interwencji obsługi obiektu o sprawie dowiedział się prezydent miasta, który postanowił zaopiekować się kotem.
Dodatkowo prezydent Wrocławia zorganizował głosowanie na imię dla nowego pupila. Jak poinformował dzisiaj Jacek Sutryk, wygrało imię Wrocek.
We wrocławskim schronisku wciąż wiele zwierząt czeka na adopcję. Wielokrotnie zachęcałem i będę zachęcał osoby będące blisko decyzji o przygarnięciu zwierzaka, do skierowania swoich kroków w pierwszej kolejności właśnie tam. Ja dziś stałem się opiekunem Wrocka – zachęca na Facebooku Jacek Sutryk. Polityk zapewnił też, że kot tylko w tygodniu będzie przebywał w miejskim ratuszu, dni wolne będzie spędzał w domu prezydenta miasta.
Czytaj także:
Rosjanie porzucili kota na dworcu. Zwierzę przygarnął prezydent Wrocławia
Komentarze
Czy Wroclaw nie ma innych problemow ? tylko rozczulac sie nad kotem ??
Tych Rosjan co porzucili kota nalezalo zatrzymac I wlepic im kare pieniezna ! , bajzel to moga sobie robic u siebie w Rosiju a nie w Polszu !! jesli nie mogli go zabrac to powinni zglosic sie do weterynarza i zaplacic za uspienie kota I koniec ,kropka ,a nie robic mecyje ze zwierzakiem na caly kraj ,
We Wroclawiu jest mnostwo ludzi biednych ,bezdomnych ,spiacych po altankach ogrodowych ,jakos Prezydent nie spieszy sie z pomoca do nich ,,,ale teatr I show z kotem trafia na pierwsze strony gazet
Ale niech Pan nie opowiada bredni, że na okoliczność przygarnięcia kota Wrocka dokonał Pan adopcji.