Czeski portal Seznam Zpravy opisuje, że polskie służby i eksperci podejrzewają, iż za działaniami może stać Rosja. Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, publikując wymowną grafikę z Reksiem i Krecikiem.
Czeski portal Seznam Zpravy opisał kampanię dezinformacyjną prowadzoną w Polsce i Czechach, której celem ma być pogorszenie stosunków między oboma państwami. W przekazie wykorzystywane są historyczne spory dotyczące Zaolzia. Według czeskiego serwisu polskie służby oraz eksperci podejrzewają, że za akcją może stać Rosja.
W środę do sprawy odniósł się premier Donald Tusk. Szef polskiego rządu opublikował w serwisie X grafikę przedstawiającą Reksia i Krecika – popularne postacie z polskiej i czeskiej animacji. "Reksio i Krecik wiedzą o tym już od dawna. Polska i Czechy to prawdziwi przyjaciele" – napisał po czesku Tusk.
Sikorski: "Nie dajmy się skłócić"
Wcześniej na doniesienia o kampanii zareagował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef MSZ nawiązał bezpośrednio do wydarzeń z 1938 r.
"Nie dajmy się skłócić. Wkroczenie do Zaolzia było jedną z najgłupszych decyzji polskiej polityki zagranicznej w historii, ale mam nadzieję, że bracia Czesi pamiętają, że w osobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na Westerplatte w 2009 r., Polska za nią publicznie przeprosiła" – napisał Sikorski.
We wrześniu 2009 r. Lech Kaczyński mówił, że udział Polski w ograniczeniu terytorialnym Czechosłowacji był "nie tylko błędem", ale również "grzechem, do którego Polska potrafi się przyznać".
Spór o Zaolzie ma ponad sto lat
Spór o Zaolzie sięga okresu po zakończeniu I wojny światowej i dotyczył podziału Śląska Cieszyńskiego między odrodzoną Polskę a Czechosłowację. W 1920 r. sporny obszar przypadł Czechosłowacji. Polska zajęła Zaolzie w 1938 r., wykorzystując kryzys wywołany układem monachijskim. Po II wojnie światowej przywrócono granicę obowiązującą od 1920 r.
Dzisiaj Polska i Czechy należą do strefy Schengen, a granicę można swobodnie przekraczać. Na czeskiej części Zaolzia mieszka również liczna polska mniejszość – przynależność do polskiej grupy narodowościowej deklaruje około 30 tys. osób.
Według doniesień Seznam Zpravy właśnie historyczne zaszłości są obecnie wykorzystywane do podsycania niechęci między Polakami i Czechami.
