• Piotr GociekAutor:Piotr Gociek

Lepszy model

Dodano: 
"Terminator 2: Dzień sądu" - zwiastun filmu
"Terminator 2: Dzień sądu" - zwiastun filmu Źródło: YouTube / Kino Helios Polska
"Terminator 2" odmienił kino i odmienił karierę Jamesa Camerona. Czy na lepsze?

Gościłem niedawno na pierwszej edycji Portal Film Fest w Poznaniu. Trzydniowe święto klasyki kina SF okazało się nadspodziewanym sukcesem, bilety na wiele seansów wyprzedano, niezależnie od tego, czy pokazywano stare filmy Szulkina czy anglosaską klasykę od „Zakazanej planety” po „2001: Odyseja kosmiczna”. Wśród filmów, które zgromadziły na sali komplet, był także „Terminator” (1984). Dla wielu widzów była to pierwsza w życiu okazja, by obejrzeć głośną produkcję Jamesa Camerona na dużym ekranie. A wiadomość o tym, że za kilkanaście dni będą mogli obejrzeć sequel, czyli „Terminatora 2”, już nie na festiwalu, ale po prostu w kinach, wzbudziła entuzjazm.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także