Stanowski ma teorię. "Nie ma innego wytłumaczenia"

Stanowski ma teorię. "Nie ma innego wytłumaczenia"

Dodano: 
Krzysztof Stanowski ogłosił start telewizji Kanał Zero TV
Krzysztof Stanowski ogłosił start telewizji Kanał Zero TV Źródło: YouTube / Kanał Zero
Krzysztof Stanowski nie mógł odmówić sobie komentarza nt. wystąpienia Aleksandry Dulkiewicz na Westerplatte.

1 września na Westerplatte odbyły się obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Swoje przemówienie wygłosiła tam m.in. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Co ciekawe, mówiła m.in. o wyzwoleniu miasta przez Armię Czerwoną i blokadzie Leningradu przez wojska niemieckie.

– 85 lat temu rozpoczęło się też jedno z najtragiczniejszych oblężeń w historii – blokada Leningradu. Niemal 900 dni ludzie uwięzieni w swoich domach zmagali się ze skrajnym niedostatkiem i mrozem do minus 40 stopni. Opisy, do czego głód zdolny jest pchnąć człowieka, ścinają krew w żyłach. Nawet milion cywilów straciło życie – podkreśliła prezydent Gdańska.

Niespodziewany wątek Leningradu, który pojawił się w przemówieniu prezydent Gdańska obok wspomnień o obrońcach Westerplatte i ofiarach II wojny światowej, wywołał lawinę komentarzy.

Burza po wystąpieniu Dulkiewicz na Westerplatte. Stanowski nie wytrzymał

"Tusk o Ukrainie, a Dulkiewicz o Leningradzie. Czy ten rząd choć raz potrafi skupić się na Polsce, zwłaszcza w takim dniu jak rocznica niemieckiej napaści na nasz kraj?" – pytał poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Doskonałe wyczucie czasu i miejsca na wspomnienie o oblężeniu Leningradu..." – napisał doradca prezydenta Karola Nawrockiego ds. klimatu i środowiska Marcin Możdżonek.

"Ale powiem wam, że polskiego polityka, który wyjdzie 1 września i będzie mówił o oblężeniu Leningradu nie miałem w swoim bingo. To jest chyba najbardziej irracjonalna rzecz, jaka wydarzyła się w tym roku" – napisał z kolei dziennikarz Krzysztof Stanowski.

Później twórca Kanału Zero podzielił się swoją teorią na ten temat.

"Widzę tylko jedno rozwiązanie tej zagadki, i wcale nie żartuję. Mianowicie pani Aleksandra musi mieć swoich asystentów, którzy dokonali zakładu:
– Napiszę jej o Leningradzie, zobaczysz, że ona to przeczyta.
– Nie no, bez jaj.
– Zobaczysz, przeczyta na pewno. O 100 złotych. Ja i tak odchodzę z pracy.
No nie ma innego wytłumaczenia dla tego fragmentu. To coś w stylu zakładu Szczęsnego z Krychowiakiem, gdy wypowiadali przypadkowe słowa podczas konferencji ("Bierhoff", "Dida")" – skwitował.

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także