Afera w zakładzie pogrzebowym. Zwłoki miały leżeć na betonie i w samochodzie

Afera w zakładzie pogrzebowym. Zwłoki miały leżeć na betonie i w samochodzie

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / MARIO CRUZ
Prokuratura sprawdza doniesienia dotyczące możliwego znieważenia zwłok w jednym z zakładów pogrzebowych w okolicach Jarocina.

Według relacji świadków ciała zmarłych miały być przechowywane poza chłodnią, m.in. w samochodzie i budynku gospodarczym. Przedstawiciele firmy odpierają zarzuty i mówią o "nieuzasadnionych atakach".

Sprawę ujawniła "Gazeta Jarocińska". Według informacji lokalnego serwisu chodzi o działający od lat zakład pogrzebowy. Do dziennikarzy miały dotrzeć relacje wskazujące, że zwłoki nie zawsze były przechowywane w warunkach odpowiadających charakterowi prowadzonej działalności.

Jeden ze świadków przekazał gazecie, że w chłodniejszych okresach ciała miały pozostawać nawet przez dzień lub dwa w samochodzie.

– Jak było zimno, to leżały jeden, dwa dni w samochodzie. Były przypadki, że układano je na betonie, gdzie twarz była odkryta – relacjonował świadek.

Według "Gazety Jarocińskiej" zwłoki miały być również przechowywane w jednym z budynków gospodarczych na terenie miejscowości pod Jarocinem. Dziennikarze twierdzą, że widzieli dwa zdjęcia, które mają potwierdzać relację świadka.

Prokuratura bada sprawę

Zawiadomienie trafiło do policji w Jarocinie, a postępowanie nadzoruje prokuratura. Śledczy podkreślają, że sprawa znajduje się dopiero na początkowym etapie i na razie nie przesądzają, czy opisywane zdarzenia rzeczywiście miały miejsce.

– Jest ono na początkowym etapie i dotyczy znieważenia zwłok. Na razie zbierany jest materiał dowodowy, który pozwoli potwierdzić, że do tego faktycznie doszło lub to wykluczyć. Do przesłuchania jest wiele osób. To m.in. pracownicy oraz rodziny zmarłych – powiedział "Faktowi" prok. Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Według nieoficjalnych informacji "Faktu" śledczy analizują różne wersje wydarzeń. Jedną z nich ma być możliwość, że doniesienia są elementem konfliktu pomiędzy konkurującymi zakładami pogrzebowymi. Także ten wariant ma zostać zweryfikowany w toku postępowania.

Zakład odpowiada na zarzuty

Przedstawiciele firmy nie chcieli bezpośrednio rozmawiać z "Gazetą Jarocińską". Głos zabrała natomiast reprezentująca przedsiębiorstwo adwokat Urszula Borowicz. W przesłanym oświadczeniu podkreśliła, że osoba prowadząca zakład stała się obiektem bezpodstawnych zarzutów i nieuzasadnionych ataków.

Jak zaznaczyła, firma przez cały okres działalności miała cieszyć się zaufaniem klientów, a świadczone przez nią usługi były oceniane jako rzetelne i wykonywane z należytą starannością.

Na razie jednak nie ma potwierdzenia, że doszło do znieważenia zwłok. Prokuratura zbiera materiał dowodowy i zamierza przesłuchać m.in. pracowników zakładu oraz rodziny zmarłych.

Czytaj też:
StopNekrobiznes.pl. PiS uruchamia nową witrynę internetową
Czytaj też:
Szpital Południowy. Szef prosektorium zwolniony "ze skutkiem natychmiastowym"

Źródło: Fakt / "Gazeta Jarocińska"
Czytaj także