Rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował w kwietniu, że prezydent Karol Nawrocki przekazał marszałkom Sejmu i Senatu aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych w celu jego zaopiniowania.
Tego samego samego dnia Sławomir Cenckiewicz złożył rezygnację ze stanowiska szefa BBN. Uzasadnił to tym, że rząd Donalda Tuska uniemożliwił mu pełnienie funkcji, odmawiając mu dostępu do informacji niejawnych.
Pod koniec kwietnia prezydent Karol Nawrocki, przechodząc do formalno-prawnego etapu w procedurze zmierzającej do odtajnienia i upublicznienia aneksu do raportu z likwidacji WSI, przekazał go do zaopiniowania marszałkom Sejmu i Senatu. W maju zarówno Włodzimierz Czarzasty, jak i Małgorzata Kidawa-Błońska, nie zaopiniowali aneksu i odesłali dokumenty prezydentowi. Zdaniem Włodzimierza Czarzastego prezydent w sprawie aneksu "robi olbrzymi błąd".
Anek do raportu z likwidacji WSI nie zostanie odtajniony
Na początku września prezydent Karol Nawrocki powiedział na konferencji prasowej, że "odtajnienie aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych nie jest procedowane przez brak zaopiniowania go przez marszałków Sejmu i Senatu".
– Nie można liczyć też na kontrasygnatę premiera w tej sprawie – mówił.
Dodał przy tym, że "sprawa nie umrze".
W poniedziałek portal Radia ZET napisał, że "przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego rozkładają w tej sprawie ręce, podkreślając jednocześnie, że głowa państwa nie wycofuje się definitywnie z obietnicy odtajnienia dokumentu". Sprawa odtajnienia raportu WSI nie będzie teraz jednak priorytetem. "Temat może nie wrócić przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi" – czytamy.
Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz przekazał portalowi, że "po stronie Kancelarii Prezydenta zostały zrealizowane wszystkie niezbędne działania". Podkreślił, że wciąż jest także wola prezydenta Karola Nawrockiego, aby aneks odtajnić.
– Natomiast to premier Donald Tusk zapowiedział brak kontrasygnaty, co znacznie utrudnia realizację zapowiedzi. Osobiście jestem za odtajnieniem aneksu – dodał prezydencki minister.
Aneks do raportu z likwidacji WSI
Raport tzw. komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza został upubliczniony w 2007 roku. Komisja zajmowała się badaniem działającej w latach 1991-2006 służby specjalnej, czyli WSI, które w jesienią 2006 roku zostały zlikwidowane przez wówczas rządzący PiS.
WSI zarzucano wiele nieprawidłowości, czyli m.in.: brak weryfikacji z lat PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, czy nielegalny handel bronią.
W lutym 2007 roku ówczesny prezydent Lech Kaczyński, upublicznił sygnowany przez szefa komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza raport z weryfikacji WSI. Na podstawie raportu wszczynano śledztwa w sprawie przestępstw WSI, jednak większość z nich umorzono.
Trybunał Konstytucyjny w 2028 roku stwierdził, że samo opublikowanie raportu przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego było legalne. Uznał jednak za sprzeczne z Konstytucją pozbawienie osób z raportu prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną WSI, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Poza tym uznał za zbyt niejasny zwrot ustawy o umieszczeniu w raporcie osób, których – jak czytamy – "działania wykraczały poza obronność".
Czytaj też:
Prezydent jednak nie odtajni aneksu WSI? Nowe informacje Czytaj też:
"Miałem okazję go przeczytać". Prezes PiS o aneksie do raportu WSI
