Prezydent zawetuje kontrowersyjną ustawę? Bogucki zabrał głos

Prezydent zawetuje kontrowersyjną ustawę? Bogucki zabrał głos

Dodano: 
Zbigniew Bogucki i prezydent Karol Nawrocki
Zbigniew Bogucki i prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP / Leszek Szymański
Zbigniew Bogucki został zapytany, czy prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę antyalkoholową. Zdaniem prezydenckiego ministra ustawa "to trochę ucieczka władzy przed odpowiedzialnością".

Sejm uchwalił w czwartek ustawę wprowadzającą na terenie całego kraju nocną prohibicję, zakaz reklamy alkoholu i podnoszącą opłatę za sprzedaż alkoholu.

Prezydent podpisze tzw. ustawę antyalkoholową? Bogucki wyjaśnia

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, był pytany we wtorek w TOK FM o to, czy prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę.

– Jestem przeciwnikiem picia, jestem przeciwnikiem alkoholizmu. To jest rzeczywisty problem, ale tutaj jest edukacja, tutaj są działania władzy. Tu jest także, tam gdzie jest różnego rodzaju przestępstwa czy zagrożenia władcze działanie państwa, a mam wrażenie, że ta władza liberalno-lewicowa najchętniej zakazałaby wszystkiego, po to, żeby sobie umyć ręce od odpowiedzialności edukacyjnej, prewencyjnej – ocenił.

Prezydencki minister zastrzegł, że ma pewne wątpliwości.

– Nie można odbierać wolnym obywatelom, wolnym Polakom, dorosłym Polakom możliwości podejmowania decyzji. Tylko trzeba z nimi prowadzić dialog, trzeba edukować. Trzeba najpierw edukować młodzież, a tam, gdzie popełniane są przestępstwa, to ma być bezwzględna, szybka i natychmiastowa akcja państwa straży miejskiej i policji – tłumaczył.

Zbigniew Bogucki podkreślił, że nie że powiedzieć, czy będzie podpis, czy nie.

– To jest decyzja pana prezydenta. Ja mówię o tym, że to jest trochę ucieczka władzy przed odpowiedzialnością. Zakazy, zakazy, zakazy, zakazy. Tutaj trzeba rozważyć wiele okoliczności. Po rozważeniu tych okoliczności pan prezydent podejmie decyzję, czy taką ustawę poprzeć, czy też nie – powiedział.

Sejm uchwalił nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Co zakłada?

Sejm uchwalił w czwartek ustawę wprowadzającą na terenie całego kraju nocną prohibicję, zakaz reklamy alkoholu i podnoszącą opłatę za sprzedaż alkoholu. Za przyjęciem ustawy głosowało 400 posłów, przeciwko – 29, od głosu wstrzymało się czterech posłów.

Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przewiduje m.in. wprowadzenie nocnej prohibicji w całym kraju w godz. od 22:00 do 6.00. Z zakazu wyłączone będę m.in. lokale gastronomiczne.

Ustawa daje też gminom możliwość wprowadzenia na ich terenie zakazu sprzedaży alkoholu do spożycia poza miejscem sprzedaży w godz. 21:00-22:00 lub 6:00-9:00.

Regulacja wprowadza również całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa. Za jego złamanie przewidziano karę grzywny od 30 tys. zł do 1 mln zł lub ograniczenia wolności.

Zgodnie z regulacjami pracownik, który sprzedaje alkohol, w przypadku wątpliwości co do pełnoletności kupującego będzie miał obowiązek sprawdzenia jego wieku. Dotychczas miał jedynie taką możliwość. W przypadku braku okazania dokumentu sprzedawca ma obowiązek odmówienia sprzedaży alkoholu.

Opakowania alkoholu o pojemności do 300 ml mogą być tylko szklane lub metalowe. Na opakowaniach mają być widoczne ostrzeżenia: o szczególnej szkodliwości spożywania alkoholu przez kobiety w ciąży, o zakazie prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu i o szczególnej szkodliwości spożywania alkoholu przez osoby do lat 18.

Ustawa podnosi także opłatę za zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Dla alkoholi do 18 proc. z 525 zł do 1050 zł, a dla alkoholu powyżej 18 proc. – z 2100 zł do 4200 zł.

Czytaj też:
Mentzen grzmi w sprawie ustawy. "Banda wariatów na zlecenie zagranicznych lobbystów"
Czytaj też:
Poseł PiS zgadza się z Mentzenem. "Idziemy w złym kierunku"

Źródło: DoRzeczy / tokfm.pl
Czytaj także