Warszawa w niezwykle wolnym tempie, ale wprowadza wreszcie zmiany prawne w zakresie odstrzału dzików "miejskich". Być może niebawem wreszcie rozpocznie się odstrzał na skalę problemu. Dzikie zwierzęta "instalują się" już we wszystkich dzielnicach stolicy. Podobne działania są potrzebne również w wielu innych miastach, w tym w Krakowie.
Dziki w Krakowie. Kiedy porządne odstrzały?
Krakowski magistrat poinformował, tylko od początku roku 2026 do września do Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza Urzędu Miasta Krakowa (UMK) wpłynęło 270 telefonicznych zgłoszeń, a całodobowe pogotowie dla dzikich zwierząt podjęło ok. 2,5 tys. interwencji z udziałem dzików. Dla porównania w całym 2025 r. telefonicznych zgłoszeń było 156, w 2024 – 111, a w 2023 – 100.
W ostatnich tygodniach mieszkańcy Krakowa, szczególnie części południowej alarmują, że po mieście łażą całe watahy. Zwierzęta te nie tylko ryją tereny zielone, niszcząc je, ale i zakłócają codzienne funkcjonowanie mieszkańców, stanowiąc zagrożenie dla ludzi i psów.
Bariery prawne uniemożliwią rozwiązanie problemu
Według informacji magistratu "problem występowania dzików zarówno w Krakowie, jak i w większości miast w Polsce, nie jest rozwiązany przede wszystkim ze względu na brak stosownych ogólnokrajowych regulacji prawnych".
Miejscy urzędnicy zapytani o to, jakie działania są podejmowane, żeby rozwiązać problem, przekazali, że w rejonach wyłączonych z obwodów łowieckich interweniuje – "w sytuacji bezpośredniego zagrożenia ze strony dzików" – pogotowie dla dzikich zwierząt. W 2025 r. odłowiono jedynie 220 dzików. Jeszcze w 2026 r. urząd miasta planuje zwiększyć liczbę odłowni o trzy, w ramach umowy na prowadzenie pogotowia dla dzikich zwierząt. Nowe odłownie znajdą się w miejscach, gdzie odnotowuje się najwięcej interwencji.
w Krakowie działa całodobowe pogotowie dla dzikich zwierząt, które prowadzi odstrzały redukcyjne i odłowy dzików – ale wyłącznie w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców.
Czytaj też:
Odstrzał dzików w Warszawie bez limitu. Zapadła kluczowa decyzja Czytaj też:
Dziki kryzys na własne życzenie
