KrajLewica dociska gaz

Lewica dociska gaz

Paweł Rabiej
Paweł Rabiej / Źródło: Twitter / Polsat News
Dodano 67
Jeśli PO z Wiosną przejmą rządy – to lewica będzie dopingowała nowe władze do administracyjnej walki z ich przeciwnikami ideologicznymi.

Dwa znaczące wydarzenia odmieniły nieco scenę polityczną w ciągu ostatniego półrocza. Po pierwsze, wiceprezydentem Warszawy został Paweł Rabiej, zadeklarowany publicznie homoseksualista. Po drugie, na arenę polityki ogólnopolskiej wkroczył Robert Biedroń – kolejny przedstawiciel mniejszości seksualnych, który podniósł na nowo po Januszu Palikocie sztandar wrogości wobec Kościoła. Nieprzypadkowo aktywne wejście na pierwszy plan polskiej polityki tych dwóch polityków stało się sygnałem do aktywizacji obozu rewolucji obyczajowej.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 11/2019
Więcej możesz przeczytać w 11/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ zma

Czytaj także

 67
  • Safona IP
    HOMODUPIENS nadchodzi , nadciąga znad Sodomy i Gomory !!!!

    Czy to możliwe, żeby HOMODUPIENS stanowiło aż 5 % mieszkańców Warszawy ????

    Jeśli tak, tzn. że co piąty mieszkaniec stolicy to HOMODUPIENS.

    Czy to tłumaczy źródłosłów "warszawka" !!???
    POza czerwoną zarazą oczywiście ....
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • asdasd IP
      Ja rozumiem, że nie epatujecie zatrzymaniem waszego szefa przez CBA, ale żeby tak w ogóle nie wspomnieć? Co z was za dziennikarze?
      Dodaj odpowiedź 1 3
        Odpowiedzi: 1
      • stach IP
        niektóry po wejściu do unii poprzewracało się we łbach
        Dodaj odpowiedź 5 0
          Odpowiedzi: 0
        • marian IP
          Mam pytanie do internautów, gdzie można dostać koreczek porcelanowy do odbytu?...
          Dodaj odpowiedź 7 3
            Odpowiedzi: 1
          • klioes vel pislamista IP
            Pochód

            Idą, idą, idą, idą!...
            Jeden z pałą, drugi z dzidą.
            A ten trzeci nago leci;
            To pedofil (kocha dzieci).
            Idą, idą światłe tłumy;
            Racjonalne ich rozumy.
            Towarzyszka racę cisła,
            No i proszę: Wisła błysła!

            Biel i czerwień ktoś rozwija,
            To faszysta – dać mu w ryja!
            Dziś w obronie łuku tęczy
            Nas policja nie wyręczy.
            Poradzimy sobie sami
            I skończymy z faszystami.
            (Wróg, co do kościoła łazi,
            Jest to katolicki nazi.)

            Idą, idą światłe tłumy
            Pełne wyzwolonej dumy.
            Wisła błyska, wolność błyska;
            Przyłączajcie się ludziska!
            Jest wesoło, wszyscy radzi;
            Nasz legionik tłum prowadzi.
            Gdy faszystów trzeszczą kości,
            Brzmi więc Oda do radości.

            Idą… Gołe cycki skaczą,
            Gdy na haju coś majaczą.
            Idzie więc ku wielkiej zmianie;
            Darmo gardło drzesz, plebanie!
            Ku wściekłości wszystkich księży
            Nikt postępu nie zwycięży.
            Szczytem jego i kultury
            Jest zaś powrót do natury.

            A w naturze, naturalnie,
            Jest i homo i analnie.
            I od żłóbka aż po rentę
            Prawo do skrobanki – święte!
            Nie powstrzyma nic antify,
            Droga wolna dla manify!
            Chmura gazu łzy wycisła,
            Ale znowu Wisła błysła!

            Nie zapłaci nikt mandatu
            Jak nie będzie konkordatu.
            Z drogi, bo złamiemy kości!
            Pochód wolnej trwa miłości…
            Naprzód, naprzód tolerancjo!
            Precz dewocka arogancjo!
            Oj, różańcem nie prowokuj…
            A masz w pysk! – i święty spokój.

            Idą, idą światłe tłumy;
            Trzęsą się katolskie bzumy.
            Wśród kościołów marsz się wije.
            Multi-kulti niech nam żyje!
            Nikt nie będzie pytał czemu?
            Gdy nie będzie po Bożemu.
            Los poprawi się kobiety,
            Gdy tu staną minarety…

            To przeżytek orzeł biały;
            W tęczy nasze ideały.
            No i w gwiazdach, oczywista…
            Kto jest przeciw – ten faszysta!
            Na paradzie już ruchoma
            Jest platforma vel Sodoma.
            Gdzie katolskich miast ostępy,
            Postęp czyni więc postępy.

            Znak odwróconego krzyża –
            To Gomora też się zbliża.
            Ciała z ciałem pomieszanie
            To postępu szczytowanie!
            Widać hasło pełne racji:
            „Dać dotacje dla dewiacji!”
            Słychać głosy z toalety:
            Dać nam także parytety!

            Chcemy dotowania bułek,
            Sex-oświaty i pigułek! –
            Krzyczy buzia pełna pryszczy.
            A tam znowu Wisła błyszczy…
            Burza mózgów i pomysły
            Jakby wprost z błyszczącej Wisły;
            Fajnie się pieniądze dzieli,
            Nie pytając właścicieli…

            Łatwiej zamiast zarabianiem
            Zająć się podatkowaniem;
            W końcu „neutralne” państwo
            Zniesie „nierówności draństwo”:
            Zaradnego zysk – dla lenia!
            Cham w etyka się przemienia,
            A chłop w babę, baba w chłopa…
            Idą!... Prawie już Europa.

            „Gender to nauka ścisła!”
            Patrzcie! – znowu Wisła błysła;
            Znowu nam się powieść może
            Teraz w Wiśle jak w jeziorze…
            Tłum jak stado znów się kładzie
            Tak jak wtedy, w Tyberiadzie…
            Czas jak woda szybko płynie;
            Nie zmieniają się wciąż – świnie.
            Dodaj odpowiedź 12 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także